Dodaj energii do swoich inwestycji — tak Allianz zachęca do inwestowania w utworzony pod koniec stycznia fundusz Energetyczny, który okazji do zarobku poszukuje wśród amerykańskich spółek korzystających na rewolucji łupkowej. Nowy produkt to kopia powstałego w maju ubiegłego roku Allianz Nowa Energia FIZ, który przez 8 miesięcy działalności zarobił 8,5 proc. i przyciągnął do portfela 30 mln zł.
— Inwestujemy w spółki zajmujące się wydobyciem i transportem gazu ziemnego i ropy pochodzących z łupków, ale także w firmy, które korzystają z niskich cen nośników energii, np. spółki z branży chemicznej. Jedną z naszych najlepszych inwestycji okazała się Cheniere Energy, specjalizująca się w transporcie skroplonego gazu (LNG). Spółka rozbudowuje terminal, dzięki któremu gaz będzie mógł być również transportowany poza granice USA — tłumaczy Grzegorz Prażmo, zarządzający funduszem.
Allianz Energetyczny w przeciwieństwie do brata bliźniaka jest funduszem otwartym, co ma swoje zalety: codzienną wycenę jednostek i niższy próg wejścia. Pierwsza wpłata wynosi 200 zł, a każda kolejna 50 zł. Opłata za zarządzanie to maksymalnie 4 proc. w skali roku od aktywów netto. Nie tylko krajowe TFI chcą zarabiać na rozwoju wydobycia gazu łupkowego w USA.
„Energetyczne” fundusze znajdziemy także w ofercie zagranicznych powierników. Najlepszy — Black Rock New Energy, zyskał przez ostatni rok ponad 22 proc. W tym przypadku jednak inwestycja wiąże się z ryzykiem kursowym, bo jednostki wyceniane są w dolarze. Minimalna wpłata to równowartość 5 tys. USD.