Haker ukradł bitcoiny warte 340 mln USD. Większość już zwrócił

TechCrunch, MD
opublikowano: 2026-09-08 19:28

W jednej z największych kradzieży kryptowalut w tym roku haker ukradł bitcoiny wartości 340 mln USD, po czym zażądał usunięcia luki, która mu na to pozwoliła i zwrócił większość łupu, poinformował TechCrunch.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Haker ukradł tysiące bitcoinów z Liquid Network. To stworzona osiem lat temu przez Blockstream sieć blockchain, której głównym zastosowaniem są szybsze i bardziej poufne transakcje oraz emisja cyfrowych aktywów. Po kradzieży z portfela sieci wstrzymała ona działalność do czasu wyjaśnienia incydentu. Według mediów, haker miał wykorzystać błąd w systemie i zapowiedzieć że zwróci łup, jeśli Blockstream go naprawi. Samson Mow, były menedżer Blockstream poinformował w poniedziałek w mediach społecznościowych, że żądanie hakera zostało spełnione i zwrócił on ok. 3,4 tys. ze skradzionych 4 tys. bitcoinów.

Kradzież z Liquid Network jest jedną z największych znanych w tym roku. Inne dużej skali to kradzież w styczniu kryptowalut wartości ok. 282 mln USD z portfela Trezor, a następnie w kwietniu 285 mln USD skradzionych z Drift Protocol oraz około 290 mln USD z KelpDAO.

Największe kradzieże kryptoaktywów w tym roku

W przypadku kradzieży kryptowalut z portfela Trezor atak miał charakter socjotechniczny, przestępcy wykorzystali manipulację i oszustwo, aby uzyskać informacje umożliwiające dostęp do środków ofiary. Przypadek ten pokazał, że nawet korzystanie z tzw. zimnego portfela, którego klucze są przechowywane poza Internetem, nie eliminuje ryzyka.

Atak 1 kwietnia na Drift Protocol, zdecentralizowaną giełdę kontraktów perpetual działającej na blockchainie Solana był szczególnie nietypowy, ponieważ nie opierał się na klasycznym wykorzystaniu błędu w kodzie. Według ustaleń Drift oraz firm zajmujących się analizą cyberbezpieczeństwa, napastnicy przez wiele miesięcy prowadzili operację socjotechniczną. Budowali relacje z osobami związanymi z projektem, a następnie doprowadzili do uzyskania dostępu do mechanizmów zarządzania i podpisywania transakcji. Potem na kradzież aktywów wartości około 285 mln USD wystarczyło im ok. 12 minut.

Niedługo później z KelpDAO, platformie pozwalającej zarabiać na posiadanych etherach, skradziono kryptowaluty o wartości około 290–292 mln USD. Napastnicy wykorzystali lukę w sposobie, w jaki projekt wykorzystywał protokół do komunikacji między blockchainami.

Coraz częściej celem nie jest kod, lecz ludzie

Trzy przypadki pokazują różne sposoby kradzieży kryptowalut. W przypadku portfela użytkownika Trezor kluczową rolę odegrała socjotechnika. Atak na Drift Protocol również w dużej mierze opierał się na manipulowaniu ludźmi i procesami zarządzania, a KelpDAO padło ofiarą technicznego wykorzystania luki w infrastrukturze obsługującej transakcje między blockchainami.

Szczególnie atak na Drift pokazuje zmianę charakteru zagrożeń dla rynku kryptowalut. Napastnicy coraz częściej nie muszą znajdować klasycznej luki w smart kontrakcie. Mogą zamiast tego przejąć kontrolę nad procesami, uprawnieniami lub ludźmi, którzy mają dostęp do systemu.