- Mamy do czynienia z bankiem centralnym, który przygląda się rynkowi w czasie kiedy potrzebuje on przewodzenia i wskazania kierunku – głosi raport Alnus Yatirim.

Turcja rywalizuje w tym roku z Argentyną, Angolą i Wenezuelą o tytuł kraju z najmocniej słabnącą walutą. Turecka lira osłabła wobec dolara już o ponad 16 proc. w tym roku. Alnus Yatirim twierdzi, że bez interwencji banku centralnego przecena jeszcze się pogłębi. Broker wyliczył, bazując na tempie słabnięcia liry w ostatnim czasie, że do końca tego tygodnia za dolara będzie trzeba zapłacić 4,58 TRY, a na koniec kolejnego już 4,75 TRY. W poniedziałek płacono za niego 4,5621 TRY.
Alnus Yatirim zwraca uwagę, że tureckie firmy niefinansowe mają 222 mld USD długu netto w obcych walutach. Każde osłabienie o 1 centa tureckiej waluty oznacza wzrost kosztów pożyczek Turcji na rynkach zagranicznych o ok. 5 mld TRY.