Decyzja dotycząca alokacji aktywów, czyli wyboru rodzaju aktywów do portfela oraz ich procentowy udział należy do najważniejszych składników procesu inwestycyjnego. Trzeba przy tym podkreślić, że bardzo istotną rolę w procesie inwestycyjnym odgrywa tak zwany market timing, czyli zarządzanie wagami poszczególnych aktywów. Nie można też zapominać o selekcji poszczególnych papierów wartościowych (ang. stock selection). Jednak największy wpływ na końcowy wynik działalności inwestycyjnej ma zawsze struktura alokacyjna aktywów, co potwierdzają publikacje z dziedziny finansów.
Pojęcie struktury alokacyjnej aktywów odnosi się do działań inwestycyjnych na rynkach lokalnych, jak i w skali globalnej. W tym drugim przypadku jeszcze dodatkowo będziemy mieli do czynienia z ryzykiem walutowym. Alokacja w skali globalnej jest o tyle istotna, iż już obecnie mamy legalną możliwość zastosowania alokacji z wykorzystaniem aktywów zagranicznych poprzez fundusze inwestycyjne akcji, lub obligacji, które są dostępne na naszym rynku. Od 1 października 2002 roku, po wejściu w życie nowego prawa dewizowego, będziemy mogli zająć się tym nawet osobiście.
O skutecznej alokacji aktywów można mówić wyłącznie wtedy gdy jej podstawą będzie określona i do końca przemyślana strategia inwestycyjna. W przeciwnym wypadku, nasze działania będą chaotyczne, emocjonalne i obarczone dużym ryzykiem wpadki. Oprócz tego, jeśli nie będziemy w sposób przemyślany zarządzać swoim portfelem, to zrobi to za nas sam rynek.
Efekt tego będzie taki, że w naszym portfelu udział przewartościowanych papierów wartościowych będzie za duży, a udział papierów niedowartościowanych za mały. Z tego między innymi powodu alokacji nie powinniśmy traktować jako celu samego w sobie. W żadnym wypadku nie może ona być oderwana od tego, co dzieje się na rynku kapitałowym.
Najważniejszą dla każdego inwestora kategorią alokacji, jest alokacja na poziomie polityki inwestycyjnej, która polega na doborze różnych grup aktywów do portfela przy uwzględnieniu długoterminowych celów, jakie chce się osiągnąć.
Co ciekawe, alokacja na poziomie polityki inwestycyjnej musi uwzględniać zmieniający się charakter rynków oraz permanentny brak stabilizacji. Innym czynnikiem, który ma kluczowe znaczenie dla alokacji jest czas, który notabene jest bardzo deficytowym towarem, ponieważ nigdy go nie przybywa. Jeśli założymy teoretycznie, że inwestor rozpoczął działalność na rynku kapitałowym w wieku 25 lat i zamierza na nim funkcjonować do osiągnięcia wieku emerytalnego, to jego alokacja aktywów będzie inaczej wglądała w wieku 28 lat, a inaczej w wieku 50 lat. To, co będzie różniło te dwie alokacje, to nie tylko upływ czasu, ale również poziom podejmowanego ryzyka, jaki będzie im towarzyszył.
Z takiego właśnie powodu alokacja aktywów na poziomie polityki inwestycyjnej polega w głównej mierze na znalezieniu punktu równowagi pomiędzy oczekiwaną stopą zwrotu, a podejmowanym i akceptowanym ryzykiem. Każdy kto miał styczność z procesem inwestycyjnym, wie doskonale, że znalezienie takiego punktu nie jest wcale prostym zadaniem. Wynika to z faktu, że podejmowanie decyzji inwestycyjnych jest obarczone dużym subiektywizmem, opierającym się dosyć często na nadziei, optymizmie i nierealnych oczekiwaniach.
Próby zbilansowania zysku i ryzyka poprzez odpowiedni dobór aktywów zależą w dużym stopniu od horyzontu inwestycyjnego. Inną alokację będzie miał inwestor krótkoterminowy, inną długoterminowy. Różnica pomiędzy tymi inwestorami będzie polegała przede wszystkim na sposobie reagowania na określone ryzyko inwestycyjne.
Dla obydwu inwestorów te same informacje lub wydarzenia będą oznaczały coś zupełnie innego i to do tego stopnia, że jeden z nich będzie na pojawiające się wydarzenia reagował aktywnie, zmieniając alokację, natomiast drugi będzie trzymał się swoich pierwotnych założeń.
Decyzje dotyczące aloka- cji na poziomie polityki inwestycyjnej muszą być dokonywane rozsądnie, ale zarazem odważnie. Zwłaszcza jeśli chcemy stosować aktywną alokację, ponieważ tylko wtedy będziemy w stanie wykorzystywać pojawiające się na rynku okazje.
Należy jednak pamiętać, że czasami będziemy musieli podejmować decyzje, które będą sprzeczne z powszechnie panującymi opiniami. Jeśli ktoś nie będzie w stanie zastosować tej metody, powinien uciec się do tak zwanego rebalancingu, czyli przywracać co jakiś czas pierwotną strukturę portfela. Pozwoli to na utrzymywanie kursu mającego doprowadzić do określonego celu inwestycyjnego.