Alpol myśli o giełdzie

Anna Pronińska
opublikowano: 2007-10-03 00:00

Jest nowy zakład prażenia gipsu, jest szansa na akwizycję, wreszcie na horyzoncie producenta chemii budowlanej pojawił się parkiet.

Jest nowy zakład prażenia gipsu, jest szansa na akwizycję, wreszcie na horyzoncie producenta chemii budowlanej pojawił się parkiet.

Spółka Alpol, producent chemii budowlanej z Końskich (woj. świętokrzyskie), poważnie zastanawia się nad giełdowym debiutem.

— To nie tylko pieniądze, ale także prestiż. Ale do debiutu może dojść dopiero w 2009 r., bo wymagamy jeszcze przygotowań — mówi Władysław Gumułka, prezes Alpolu.

Pieniądze uzyskane z nowej emisji (prezes nie ujawnia kwoty) spółka chce przeznaczyć m.in. na budowę nowego zakładu i rozbudowę gamy produktów.

Alpol nie zasypia gruszek w popiele. We wrześniu tego roku Alpol Gips, spółka z grupy, uruchomił zakład prażenia gipsu, którego budowa kosztowała 30 mln zł. I to właśnie m.in. na produkcji gipsu spółka zamierza się skoncentrować w nadchodzącym roku.

— W 2007 r. produkcja wyniesie kilka-kilkanaście tysięcy ton, ale według naszych szacunków w przyszłym roku moglibyśmy osiągnąć produkcję rzędu 50 tys. ton — dodaje prezes.

W planach są również przejęcia. Na początku roku prezes Gumułka mówił o akwizycji spółki z branży chemii budowlanej.

— Rozmowy są jeszcze na wstępnym etapie. Przejęcia rozważamy, zwłaszcza że obecnie rynek chemii budowlanej próbuje się konsolidować — wyjaśnia Władysław Gumułka.

Ze względu na tegoroczne inwestycję słabsze będą wyniki spółki.

— Zysk netto będzie mniejszy niż w 2006 r., ale przychody powinny wzrosnąć o kilkadziesiąt procent. Korzystny będzie wynik EBITDA — dodaje Władysław Gumułka.