Jest nowy zakład prażenia gipsu, jest szansa na akwizycję, wreszcie na horyzoncie producenta chemii budowlanej pojawił się parkiet.
Spółka Alpol, producent chemii budowlanej z Końskich (woj. świętokrzyskie), poważnie zastanawia się nad giełdowym debiutem.
— To nie tylko pieniądze, ale także prestiż. Ale do debiutu może dojść dopiero w 2009 r., bo wymagamy jeszcze przygotowań — mówi Władysław Gumułka, prezes Alpolu.
Pieniądze uzyskane z nowej emisji (prezes nie ujawnia kwoty) spółka chce przeznaczyć m.in. na budowę nowego zakładu i rozbudowę gamy produktów.
Alpol nie zasypia gruszek w popiele. We wrześniu tego roku Alpol Gips, spółka z grupy, uruchomił zakład prażenia gipsu, którego budowa kosztowała 30 mln zł. I to właśnie m.in. na produkcji gipsu spółka zamierza się skoncentrować w nadchodzącym roku.
— W 2007 r. produkcja wyniesie kilka-kilkanaście tysięcy ton, ale według naszych szacunków w przyszłym roku moglibyśmy osiągnąć produkcję rzędu 50 tys. ton — dodaje prezes.
W planach są również przejęcia. Na początku roku prezes Gumułka mówił o akwizycji spółki z branży chemii budowlanej.
— Rozmowy są jeszcze na wstępnym etapie. Przejęcia rozważamy, zwłaszcza że obecnie rynek chemii budowlanej próbuje się konsolidować — wyjaśnia Władysław Gumułka.
Ze względu na tegoroczne inwestycję słabsze będą wyniki spółki.
— Zysk netto będzie mniejszy niż w 2006 r., ale przychody powinny wzrosnąć o kilkadziesiąt procent. Korzystny będzie wynik EBITDA — dodaje Władysław Gumułka.