Podczas gdy na poziomie globalnym francuski Alstom uskarża się na postępujący spadek zamówień w sektorze energetyki konwencjonalnej, w Polsce nie może narzekać. Choć 2013 r. rozpoczął z niewielkim portfelem energetycznych zamówień, to już w 2014 r. wystartował z dwoma potężnymi kontraktami — na elektrownię PGE w Opolu i Elektrownię Północ Jana Kulczyka. To grube miliardy (1,25 mld EUR to udział w kontrakcie opolskim, a na ponad 5 mld zł można z grubsza szacować wartość kontraktu na Elektrownię Północ). Firma liczy na kolejne.
![BUDOWA RUSZYŁA: W sobotę uroczyście zainaugurowano budowę elektrowni w Opolu. Oprócz przedstawicieli generalnego wykonawcy — Alstomu, którego szefem jest Lesław Kuzaj i władz inwestora — PGE, na placu budowy pojawił się m.in. Włodzimierz Karpiński, minister skarbu państwa. [FOT. WM] BUDOWA RUSZYŁA: W sobotę uroczyście zainaugurowano budowę elektrowni w Opolu. Oprócz przedstawicieli generalnego wykonawcy — Alstomu, którego szefem jest Lesław Kuzaj i władz inwestora — PGE, na placu budowy pojawił się m.in. Włodzimierz Karpiński, minister skarbu państwa. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/5fea2c16-fc84-4ad4-8353-4010fc857ff1/f6a435fb-a2aa-58f9-a3ca-558f2b3e7ec7_w_830.jpg)
Czekając na Jaworzno
— Startujemy praktycznie we wszystkich przetargach na nowe bloki — i węglowe, i gazowe. Można powiedzieć, że dopiero się rozkręcamy — mówi Lesław Kuzaj, prezes Alstomu od stycznia zeszłego roku. Alstom stara się zatem i o kontrakt w Puławach (blok gazowy, który budować chcą PGE i Azoty), i w Grudziądzu (blok gazowy Energi), i w Płocku (blok gazowy Orlenu). Alstom czeka też na rozwój sytuacji w Jaworznie, gdzie Tauron planuje postawić blok węglowy za 5,4 mld zł. Rafako, które ma być głównym wykonawcą, nie podpisało jednak jeszcze umowy. Od wielu miesięcy próbuje uzyskać gwarancję bankową, bez skutku, bo finansowo się chwieje.
— Złożyliśmy ofertę na wykonanie jednej z istotniejszych części technologicznych projektu — mówi Lesław Kuzaj. Jego zdaniem, w Jaworznie możliwych jest kilka scenariuszy, a wśród nich podobny do tego w Opolu. Przypomnijmy: w Opolu Alstom został niemalże członkiem konsorcjum (z tytułem generalnego wykonawcy) i ustabilizował finansową stronę projektu, którego wykonawcy (Polimex, Rafako i Mostostal-Warszawa) borykają się z kłopotami. Prezes zapewnia, że Alstom ma moce, aby wszystkie te inwestycje realizować.
— Mamy zakłady produkcyjne w Elblągu i Wrocławiu, serwis też jest w Polsce. Bycie na miejscu wiele ułatwia — podkreśla Lesław Kuzaj.
I OZE, i atom
Nie samą budową elektrowni Alstom zamierza żyć w najbliższych latach. W energetyce celuje też w przetargi organizowane przez PSE. To nęcący rynek, bo budżet inwestycyjny operatorów krajowego systemu energetycznego do 2018 r. to 8 mld zł.
Poza energetyką Alstom tradycyjnie celuje w transport. Firma, kojarząca się w tej branży przede wszystkim z superszybkimi pociągami Pendolino, które produkuje, liczy na modernizację kolei. Kąsek jest łakomy — w nowej perspektywie unijnej na lata 2014-20 na modernizację linii kolejowych przeznaczonych będzie 36-38 mld zł.
Na taką kwotę można szacować kontrakty energetyczne, które polski Alstom ma już w kieszeni.
— Mamy też pomysły na projekty w sektorze kolei dużych prędkości oraz komunikacji miejskiej, oparte o formułę PPP, którą — naszym zdaniem — warto rozwinąć w Polsce — mówi Lesław Kuzaj. Plan na bardziej odległą przyszłość obejmuje z kolei udział w rozwoju energetyki wiatrowej na morzu oraz polskim programie atomowym.
Siedem lat tłustych
— Mam poczucie, że Polska jest teraz najatrakcyjniejszym rynkiem grupy Alstom. I tak będzie przez najbliższe lata — podsumowuje Lesław Kuzaj.
Kiedy zaczynał w Alstomie, w styczniu 2013 r., sprawy tak różowo nie wyglądały. Ściągnięto go do francuskiej grupy z GE — w którym przepracował 20 lat, kończąc na stanowisku szefa koncernu na region — po to, by zdobył w końcu duże kontrakty energetyczne.
— Miałem moment niepewności, kiedy wiosną zeszłego roku PGE zawiesiło projekt budowy bloków w Opolu, wartych ponad 11 mld zł. Brak Opola, w połączeniu z załamaniem zamówień na nowe bloki na świecie, nie stwarzał optymistycznych perspektyw dla naszych polskich zakładów. Dziś perspektywa wygląda inaczej — mówi Lesław Kuzaj.