Henri Poupart-Lafarge, prezes grupy Alstom, odwiedził działające w Polsce fabryki koncernu. Najstarsze mają już 180 lat, ale produkowane w nich pojazdy i systemy są w technologicznej czołówce.
- Polskie zakłady należą do największych w grupie Alstom. Znam fabrykę w Chorzowie, pod względem godzin produkcji jest największa w całym koncernie. Zakład w Katowicach jest głównym centrum produkcji systemów sterowania ruchem – mówi Henri Poupart-Lafarge.
Alstom rozwija także działalność w innych regionach Polski. Wkrótce uruchomi nową fabrykę w podwarszawskim Nadarzynie, gdzie będą produkowane wózki do pojazdów budowanych w innych zakładach grupy. We Wrocławiu natomiast skupi się na produkcji lokomotyw.
- Mamy dwutorową strategię. Polska jest fantastycznym rynkiem, który będziemy penetrować. Planujemy dostarczać tu nasze pojazdy oraz systemy sterowania ruchem. Drugim elementem strategii jest ekspansja zagraniczna. Dotychczas zakłady w Polsce obsługiwały głównie rynki europejskie, ale planujemy także wyjść poza Europę – podkreśla Henri Poupart-Lafarge.

Fabryka w Chorzowie produkuje np. pociągi ICNG dla Holandii, mogące rozwijać prędkość do 200 km/h. Uczestniczyła także w produkcji pojazdów metra dla podróżnych w Amsterdamie czy Budapeszcie.
Umowa z KUKE pozwoli na globalną ekspansję
Chorzowski zakład ma już także za sobą pierwsze doświadczenia w dostawach poza Europę. Zrealizował np. zamówienia na dostawę pojazdów metra do Dubaju i Rijadu. Kontrakt dubajski ubezpieczała agencja kredytów eksportowych KUKE. Obecnie Alstom zawarł z nią umowę dotyczącą wsparcia kolejnych kontraktów, które zamierza zdobyć nie tylko na Starym Kontynencie, ale także w innych regionach świata.
- Umowa ma charakter globalny. Jej wartość opiewa na 1 mld EUR. Mamy w ofercie zarówno pojazdy metra, jak i pociągi regionalne oraz cyfrowe systemy sterowania ruchem. Dzięki współpracy z KUKE będziemy sprzedawać je także poza Europą – szacuje prezes Alstomu.
Porozumienie ułatwi koncernowi pozyskanie finansowania dla nabywców taboru kolejowego oraz systemów sterowania ruchem, kontroli ruchu oraz cyfrowych systemów sygnalizacyjnych dla kontrahentów na całym świecie. Henri Poupart-Lafarge informuje, że dzięki współpracy z KUKE, zakładom Alstomu będzie łatwiej zdobyć i realizować kolejne zamówienia na Bliskim Wschodzie oraz dokonać ekspansji w Afryce czy Ameryce Łacińskiej.
Umowa z KUKE daje możliwość wejścia na globalne rynki nie tylko zakładom należącym do Alstomu. Zyskają także ich dostawcy i podwykonawcy.
- KUKE jest gotowe wspierać zagraniczną ekspansję firm działających w Polsce, a przy okazji ich rozwój w kraju, zachęcając do dalszego inwestowania. Dysponujemy nowoczesnymi rozwiązaniami i potencjałem finansowym - dobrze wykorzystany z pewnością przerodzi się w sukces wszystkich zainteresowanych stron i całej polskiej gospodarki – zapewnia Janusz Władyczak, prezes KUKE.

Silniejszy koncern wdroży więcej innowacji
W rozwoju działalności na globalnym rynku Alstomowi pomaga też fuzja z koncernem Bombardier, zainicjowana rok temu. Henri Poupart-Lafarge zapewnia, że połączenie przebiega zgodnie z planem. Dotychczas eksperci często oceniali fuzję Alstomu i Bombardiera jako działanie mające na celu m.in. przeciwstawienie się chińskiej konkurencji na rynku europejskim.
- Połączyliśmy się przede wszystkim po to, by wzmocnić potencjał i wprowadzać na globalny rynek innowacyjne produkty i rozwiązania. Jednym z nich jest np. system komunikowania się pojazdów między sobą – wylicza Henri Poupart-Lafarge.
Dotychczas to kontrolerzy ruchu decydowali czy i kiedy pojazd może wjechać na tor. Dzięki komunikacji między pociągami nie ma już takiej potrzeby.
- Wdrożenie systemu zwiększa wydajność. Do tej pory np. pociągi metra mogły kursować z częstotliwością co 90 s, a wzajemna komunikacja między pojazdami pozwala skrócić ten czas do 60 s – mówi Henri Poupart-Lafarge.
Dzięki poprawie przepustowości nie trzeba budować kolejnych linii, by przewieźć więcej pasażerów. System został już wdrożony w chińskim metrze Shenzhen.
Umowa Alstomu i KUKE pokazuje, że w Polsce zaczynamy dostrzegać nie tylko producentów z krajowym kapitałem, takich jak Pesa czy Newag, ale także korporacje międzynarodowe. Dzięki ich ekspansji za granicę, także może rozwijać się gospodarka w Polsce, bo przecież one w kraju zatrudniają pracowników i tu płacą podatki.
Dotychczas Polska była postrzegana jako kraj kupujący pociągi, systemy czy technologie. Teraz mamy szansę stać się ich eksporterem na globalne rynki.
Alstom planuje rozwijać także działalność w innych segmentach chińskiego rynku transportowego. Henri Pouparl-Lafarge informuje, że Chiny dopuszczają prowadzenie biznesu na swoim rynku jedynie w formule joint venture. Nie będą na nim działać zakłady z Polski.
Sprawdzony w metrze system wzajemnej komunikacji pociągów nie będzie natomiast wdrażany w kolei naziemnej. W tym segmencie Alstom będzie oferował sterowanie za pomocą ERTMS, geolokalizacji i GPS, czyli systemów, w dostawie których mocną pozycję mają zakłady z Polski.
Krajowe fabryki będą także uczestniczyć w produkcji pojazdów zasilanych wodorem, czyli pociągów Alstomu o nazwie iLint.
Obecnie część ekspertów uważa, że sytuacja geopolityczna przyczyni się do spowolnienia dekarbonizacji. W przypadku rynku kolejowego - jak przekonuje Alstom - zielona transformacja może nawet przyspieszyć.
- Pociągi iLint najpierw dostarczymy do Niemiec, ale przygotowujemy się też do zaoferowania ich na polskim rynku, gdzie ponad 30 proc. sieci nie jest zelektryfikowane. Zastosowanie wodoru pozwala nie tylko obniżyć emisyjność kolei, ale także daje nowe możliwości magazynowania energii. W sytuacji rosnących cen ropy i gazu, spodziewamy się wzrostu zainteresowania technologią wodorową – mówi Henri Poupart-Lafarge.
Alstom planował także rozwój działalności w Ukrainie. Obecnie skupia się jednak przede wszystkim na organizowaniu pomocy humanitarnej dla mieszkańców tego kraju.
- Bezpieczeństwo naszych pracowników w Ukrainie i ich rodzin jest naszym najwyższym priorytetem. Moje myśli są ze wszystkimi ofiarami. Oprócz różnych lokalnych inicjatyw podejmowanych przez nasze zespoły na całym świecie, zainicjowaliśmy darowiznę na rzecz organizacji pozarządowej AMC FrancjaUkraina, aby pomóc w dostarczaniu niezbędnego sprzętu medycznego, mebli i towarów konsumpcyjnych ludziom w Ukrainie. Pozostaniemy w gotowości, aby zapewnić stałe wsparcie naszym koleżankom i kolegom oraz wszystkim osobom dotkniętym wojną podkreśla Henri PoupartLafarge.