Alstom skanuje pendolino

Producent składów użytkowanych przez PKP Intercity zamontował trainscanner, który ułatwia badanie pociągów. Łatwiej uniknąć awarii i nieplanowanych postojów.

Trainscanner to innowacyjne urządzenie opracowane przez specjalistów od prac badawczo-rozwojowych w hiszpańskich zakładach Alstomu. Jak sprawdza się w praktyce? Kolejowa grupa postanowiła sprawdzić to w Wielkiej Brytanii, gdzie zamontowano już dwa urządzenia oraz w Polsce. Wiata diagnostyczna została zbudowana na stołecznej Olszynce Grochowskiej i służy do badania 20 składów pendolino, eksploatowanych przez PKP Intercity.

- W urządzeniu zamontowano czytniki RFID oraz kamery i skanery pozwalające uzyskać modele 3D zewnętrznych części i podzespołów pojazdu oraz zdjęcia w formacie 2D. Wykorzystywana jest także technologia pomiarów laserowych. Dzięki nim możemy sprawdzać np. integralność wózków jezdnych, profil i parametry kół, sprawność układów hamulcowych, czy niezawodność pantografów – wylicza Sebastian Kałuża, industrial manager w grupie Alstom.

Badanie trwa 5 minut. Pociąg z prędkością 8-15 km/h przejeżdża przez trainscanner, który w tym czasie sprawdza, w jakim stanie są urządzenia i systemy.

- Dzięki temu możemy dokładnie określić, kiedy nastąpi ich zużycie i zaplanować wymianę tylko tych, które faktycznie już nie nadają się do eksploatacji – dodaje Sebastian Kałuża.

Zwrot w czasie umowy
Zwrot w czasie umowy
Alstom wraz z kontraktem na dostawę 20 pojazdów pendolino zawarł 15-letnią umowę z PKP Intercity na ich utrzymanie. Pomoże w tym trainscanner. Alstom nie ujawnia kosztów jego budowy, ale zapewnia, że zwrócą się w 7-9 lat, czyli jeszcze w okresie realizacji umowy na serwis.

Zima nie straszna

Obecnie pojazdy kolejowe co kilka dni albo po przejechaniu przez pojazd określonej dokumentacji systemu utrzymania liczby kilometrów, muszą przechodzić czasochłonne przeglądy – tzw. P1 i P2 – które wykonuje sztab specjalistów. Sebastian Kałuża zakłada, że w przyszłości trainscanner zastąpi większość czynności utrzymaniowych. Dzięki niemu pojazdy, które muszą przejść badanie, będą tylko na krótko wyłączane z eksploatacji, a ich wykorzystanie w ruchu kolejowym będzie bardziej efektywne.

- Szybkie wykrycie zużycia części przez trainscanner pozwala na ich wymianę i ogranicza ryzyko usterek i nieprzewidzianych zdarzeń podczas kursowania pociągów z pasażerami. Trainscanner sprawdził się już podczas zimowego serwisowania pojazdów pendolino. Zaobserwowaliśmy np. problemy z nakładkami pantografów, które były użytkowane na oblodzonej trakcji, ale dzięki szybkiej i dokładnej diagnozie z trainscannera mogliśmy szybko zareagować. Dzięki temu, mimo mroźnej i śnieżnej zimy, nie mieliśmy większych problemów z nieplanowanymi naprawami pantografów pendolino – mówi Sebastian Kałuża.

Informuje, że składy obecnie używane przez PKP Intercity są badane co trzy dni. Dzięki temu system także „uczy się” jak oceniać ich części i podzespoły. W polskim trainscannerze są także wprowadzane nowe funkcje, np. związane z analizą zużycia kół czy tarcz hamulcowych, których nie mają np. brytyjskie urządzenia.

Nowe rynki

Obecnie Alstom przygotowuje się do budowy trainscannerów we Włoszech, USA, Kanadzie oraz w Indiach. Sebastian Kałuża informuje, że firma rozmawia z potencjalnymi klientami na polskim rynku. Rozmowy te mogą zaowocować budową kolejnych trainscannerów, służących do diagnostyki innych pojazdów. Urządzenie można zaprogramować tak, by sprawdzało systemy i urządzenia różnych pociągów, nie tylko pendolino.

Katarzyna Grzduk, rzecznik prasowy PKP Intercity nie komentuje jak obecnie sprawdza się trainscanner, podkreślając, że to inwestycja Alstomu. Dodaje jednak, że PKP Intercity inwestują w nowoczesne, innowacyjne rozwiązania, nie wykluczają więc wykorzystania podobnych urządzeń w przyszłości.

Sebastian Kałuża dodaje, że trainscannery mogą być także używane przez Urząd Transportu Kolejowego czy innych regulatorów do sprawdzania bezpieczeństwa pojazdów kolejowych.

Okiem eksperta
Pomaga w prognozach
Jakub Majewski
Prezes Fundacji ProKolej

Gdyby rzeczywiście w przyszłości takie urządzenia jak trainscanner zastąpiły przeglądy P1 i P2, czy też były powszechnie w nich używane, znacznie skróciłby się czas wykonania prac serwisowych i utrzymaniowych. Pociągi na krócej były by wyłączane z eksploatacji, a ich użytkowanie bardziej efektywne. Wykorzystanie trainscannerów pozwoli także przewidywać, kiedy nastąpi zużycie jakiegoś urządzenia czy systemu, dzięki czemu łatwiej będzie zaplanować ich wymianę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane