Ameryka rzuciła GPW koło ratunkowe

Krzysztof Wańczyk
opublikowano: 2009-05-26 16:59

Wtorkową sesję indeks WIG20 rozpoczął od 0,24 proc. zwyżki. Jednak w miarę upływu czasu przybywało pesymistów i główny wskaźnik spadł o kilkanaście punktów. Zapędy byków zdusiło pogorszenie nastrojów inwestorów w Azji i Europie. Patową sytuację uratował po wydłużonej przerwie, dobry start amerykańskiej giełdy.

Kilka godzin po otwarciu warszawska giełda notowała ponad 1-proc. spadek. Motorem przeceny przy umiarkowanych obrotach sięgających 853 mln zł., były między innymi spółki informatyczne.

Wyjątkiem okazał się Qumak-Sekom. Spółka podpisała z konsorcjum Polimex-Mostostal aneks do umowy, zgodnie z którym wykona zakres prac przy budowie stadionu piłkarskiego Legii Warszawa. Wartość kontraktu Qumak-Sekom wzrosła w ten sposób o 11,65 mln zł netto do 37,08 mln zł netto. Akcje spółki podrożały o blisko 6 proc.

Natomiast wiadomość prezesa Asseco Poland, Adama Górala nie wywarła dużego wrażenia na inwestorach. Prezes  liczy, że jeszcze w czerwcu uda się przejąć firmę skandynawską. Jak zaznaczył, to partner bardzo odpowiedni dla firmy i byłby łącznikiem w sprzedaży produktów na rynku skandynawskim. Kurs informatycznej spółki zatrzymał się na poziomie zamknięcia z poprzedniego dnia.

Kotwicą ciągnącą główny indeks byli również deweloperzy. Gant Development, mimo zapewnień, że chce w tym roku sprzedać około 700 mieszkań, a więc niewiele mniej niż w roku ubiegłym (757 lokali) nie zadowoliła handlujących. Receptą firmy na spowolnienie gospodarcze ma być obniżenie cen. Deweloperska spółka traci niemal 2 proc.

Spokojna reakcja towarzyszyła informacjom producenta i dystrybutora chemii budowlanej, Seleny FM, który poinformował, ze może zrealizować w tym roku jeszcze 1-2 akwizycje. Prezes spółki zaznaczył, że obecnie jest ona skoncentrowana głównie w regionie Unii Europejskiej.

Powody do zadowolenia mieli z kolei akcjonariusze jednego z największych w Polsce przedsiębiorstw chemicznych – Synthos. Kurs spółki rósł o blisko 5 proc. Bykom pomógł raport analityków, którzy podnieśli cenę docelową dla akcji do 1,33 zł z 0,82 zł oraz utrzymali rekomendację na poziomie "kupuj".
Na Starym Kontynencie mocniejszy od krajowego indeksu blue chipów jest jedynie francuski CAC40 i niemiecki DAX. Za oceanem, amerykańskie indeksy wystrzeliły mocno w górę. O godz. 16.30 S&P500 notował ponad 2-proc. wzrosty.

Jakie będą kolejne dni na GPW? Jeżeli pozytywny sentyment za Wall Street utrzyma się na dłużej, to występuje duże prawdopodobieństwo, że jutro także indeks dużych spółek zabarwi się na zielono. Celem byków jest poziom 1850 pkt. Przed spadkami broni wsparcie na wysokości 1780 pkt.

Jutro kolejna partia danych makro. Inwestorzy powinni zwrócić uwagę na publikacje dotyczące stanu rynku nieruchomości w USA. O godz.16 uczestnicy rynku poznają dynamikę sprzedaży domów na rynku wtórnym. Analitycy szacują wzrost sprzedaży domów w kwietniu o 1,3 proc. (poprzednio: -3 proc.).

W Polsce zapadnie decyzja RPP dotycząca wysokości stóp procentowych. Oczekuje się, że stopy nie ulegną zmianie, czyli pozostaną na poziomie 3,75 proc.