Nelson to autor wydanej niedawno książki “A Nation of Deadbeats”, w której opisuje kryzysy finansowe, które miały miejsce w USA od XVIII wieku. W większości przypadków zakończyły się one dla zagranicznych wierzycieli wielkim strachem, czy odzyskają pieniądze pożyczone Amerykanom. Historia powtarza się co jakiś czas, twierdzi Nelson. Jego zdaniem, w połowie XIX wieku po raz pierwszy doszło w USA do kryzysu z powodu instrumentów zbliżonych do CDO (collateralized debt obligations), które są jedną z przyczyn obecnego kryzysu. Wówczas emitentami takich instrumentów miały być rozwijające się dynamicznie licznie kolejowe. Zagraniczni inwestorzy pożyczyli ich właścicielom olbrzymie pieniądze i je stracili. Nelson przyznaje, że wszędzie na świecie można znaleźć podobne przykłady, ale jego zdaniem Amerykanie mają do tego szczególny talent.

- Jesteśmy nadzwyczajnie utalentowani do sprzedawania naprawę „złego długu” – powiedział. - To taki talent Amerykanów. Zawsze mieliśmy niesamowicie dobrą umiejętność sprzedaży. To sprzedawanie Mostu Brooklińskiego. Sprzedawanie ziemi na Zachodzie, nie będąc jej właścicielem – dodał.
Jeśli wierzyć ocenie Nelsona prezydent Barack Obama nie powinien mówić niedawno, przekonując do podwyższenia limitu zadłużenia kraju: „Nie jesteśmy narodem dłużników”, zwraca uwagę komentator All Lewis. Jego zdaniem, to rodzaj zaprzeczania, analogicznego do oświadczeń: „Nie uprawiałem seksu z tą kobietą”, Billa Clintona, czy "Nigdy nie brałem dopingu”, Lance'a Armstronga.
- Ameryka to zdecydowanie kraj dłużników – twierdzi profesor Nelson.