Amerykanie chcą inwestować w biotechnologię

Alina Treptow
opublikowano: 2014-04-18 00:00

Fermentec poprosił o rządowy grant. Być może będzie kooperował z państwową Polfą Tarchomin.

Polska biotechnologia kusi nie tylko inwestorów finansowych, ale od niedawna również branżowych. Może przekonać się o tym Polfa Tarchomin, ostatnia spółka farmaceutyczna należąca do skarbu państwa. Warszawska firma dysponuje zapleczem biotechnologicznym, które nie jest w pełni wykorzystane. Postawiła więc poszukać partnerów, dzięki którym rozwinie skrzydła.

— Rozmawiamy z kilkoma podmiotami z Europy Zachodniej oraz USA. Są to negocjacje na bardzo wstępnym etapie — zaznacza Krzysztof Berndt, prezes Polfy Tarchomin.

Spółka rozważa różne modele współpracy, m.in. joint venture. Prezes Polfy zastrzega jednak, że na szczegóły jest stanowczo za wcześnie. Część zagranicznych firm rozważa inwestycje w infrastrukturę. Według naszych informacji, w tym gronie znajduje się firma Fermentek. Jak wynika z KRS, jest to młoda spółka, zarejestrowana pod koniec 2013 r. Jej właścicielem jest amerykańska firma biotechnologiczna AlgiSysm, która chwali się m.in. szczepami mikroalg, które potrafią produkować m.in. handlowe ilości kwasów Omega3. Amerykanie liczą zresztą na pomoc polskiego rządu. Z naszych informacji wynika, że złożyli wniosek w Ministerstwie Gospodarki o grant na inwestycje. Resort nie chciał jednak ujawniać szczegółów, z przedstawicielamispółki nie udało się nam porozmawiać. Dariusz Smoleń, prezes biotechnologicznej spółki NanoVelos, uważa, że branżowych inwestorów mogli przyciągnąć finansowi partnerzy.

— Na rynku mamy zatrzęsienie funduszy typu venture capital. Zresztą coraz więcej jest też w Polsce ciekawych pomysłów i wynalazków. Do mocnych stron polskich naukowców można zaliczyć właśnie biotechnologię, chemię czy inżynierię materiałową. Pierwszą dziedziną interesują się też duże polskie firmy farmaceutyczne, takie jak Adamed czy Polpharma — wymienia Dariusz Smoleń. Prezes NanoVelos zwraca też uwagę, że dobry PR Polsce robią na Zachodzie nasi naukowcy, którzy często są tam kierownikami dużych laboratoriów.