Rok temu mieleckiej firmie udało się sprzedać 22 maszyny, chociaż plany zakładały sprzedaż 35 awionetek. Obecny rok jest jeszcze trudniejszy. – Do tej pory do klientów trafiło 8 samolotów. Dwa poleciały do Stanów Zjednoczonych, jeden do Malezji, cztery do państw Europy Zachodniej, jeden znalazł nabywcę w Polsce – mówi "Rz" Maciej Górski, przewodniczący rady nadzorczej spółki. Spodziewa się, że w całym 2009 roku nabywców znajdzie 18 maszyn.
Firma Aero AT duże nadzieje wiązała z rynkiem amerykańskim, ale tam załamał się popyt na latające cacka z Polski.
Rzeczpospolita OnLine

None