Amerykanie kuszą stekami

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2013-04-17 00:00

Sieć z Filadelfii, serwująca wołowinę, chce przekonać do niej Polaków. Zaczęła od warszawiaków.

Steki wołowe według amerykańskiej receptury, smażone dokładnie 90 sekund na oczach klienta — z takim pomysłem do Polski, słynącej z rekordowo niskiej konsumpcji wołowiny (2,4 kg na osobę rocznie przy średniej unijnej 15,5 kg), weszła amerykańska sieć Charley’s Philly Steaks.

— Okazuje się, że Polacy nie jedzą wołowiny, bo nie mają gdzie. Patrząc na statystyki, byliśmy pełni obaw i dlatego polskie menu poszerzyliśmy o karkówkę i kurczaka, ale 80 proc. dań, które sprzedajemy, to właśnie wołowina — mówi Emilia Tomaszewska, menedżeroperacyjny Charley’s Philly Steaks w Polsce.

W marcu otwarto pierwszy lokal w warszawskim centrum handlowym Blue City.

— Do końca roku uruchomimy kolejne trzy własne restauracje. Docelowo chcemy rozwijać się poprzez franczyzę. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z dwoma potencjalnymi partnerami — twierdzi Emilia Tomaszewska. W ciągu trzech lat na polskim rynku ma powstać 12 restauracji. Charley’s Philly Steaks to marka należąca do amerykańskiego Gosh Enterprises. Na świecie działa 500 lokali tej sieci. W Polsce masterlicencję ma spółka Neelam z Dubaju, obecna od 20 lat na polskim rynku… tekstyliów.

— Właściciele Neelamu, posiadając zaplecze organizacyjne i ludzi, zdecydowali się zbudować drugą nogę polskiego biznesu. Ich plany związane z gastronomią dotyczą także Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii — mówi Emilia Tomaszewska.

Steki z Filadelfii mają być serwowane przede wszystkim w tzw. food Cortach galerii handlowych. Poza Warszawą spółkę interesują Wrocław, Poznań, Kraków, Katowice i Gdańsk.

— Zainteresowanie franczyzą przerosło nasze oczekiwania. Kluczowe dla nas jest to, by franczyzobiorca osobiście angażował się w prowadzenie lokalu, a nie zlecał to wynajętemu menedżerowi. Minimalny koszt inwestycji to 180 tys. zł — mówi Emilia Tomaszewska. Wołowinę do polskiej sieci, przygotowaną wedle amerykańskich receptur, dostarcza warszawska firma Janex.