Amerykanie, którzy wcześniej odbyli spotkanie w MSZ, nie kryli, że tzw. tarcza antyrakietowa została pomyślana jako ochrona USA przed pociskami, które np. mógłby wystrzelić Iran. Przekonywali jednak, że w przyszłości system będzie mógł objąć także część Europy.
"Propozycja rozmieszczenia obiektu, który broniłby nas przed krajami nie będącymi naszymi wrogami, jest dziwna" - powiedział senator Radek Sikorski, były minister obrony. Według niego, zgodę na umieszczenie w Polsce silosów z antyrakietami należy uzależnić od amerykańskich starań, by złagodzić sprzeciw Rosji i od znacznego zwiększenia pomocy wojskowej dla Polski. "Negocjacje są skuteczne tylko wtedy, gdy istnieje domniemanie, że druga strona może powiedzieć +nie+" - podkreślił po spotkaniu Sikorski. (PAP)