Jest popyt, zlecenia napływają i pracy nie brakuje. ML System powoli podnosi się z zapaści poprzednich lat. Jeszcze w 2020 r. producent specjalistycznych systemów opartych na technologii ogniw fotowoltaicznych zintegrowanych z budynkami (BIPV) został uznany przez ekspertów za najbardziej innowacyjną spółkę w rankingu Giełdowa Spółka Roku. Jednak załamanie w sektorze zielonej energii oraz niekorzystne zmiany legislacyjne przyniosły drastyczne pogorszenie wyników i spadek kursu akcji. Łączna strata netto w latach 2023-25 zbliżyła się do 100 mln zł.
Zmiany idą pełną parą
Pod koniec 2024 r. za sterami ML Systemu stanęła Edyta Stanek, a wraz z nią pojawiła się nowa strategia.
- Wykonaliśmy ogrom pracy, żeby doprowadzić do widocznego przełomu. Ten proces cały czas trwa, ale idziemy w dobrym kierunku - mówi pani prezes.
Działania są skupione na dwóch obszarach. Po pierwsze zreorganizowana została działalność grupy i jej oferta. Zamiast specjalistycznych i drogich projektów szytych pod konkretnego klienta, spółka poszła w stronę standaryzacji.
- W naszych rozwiązaniach jest mniej wzorów i rozwiązań estetycznych. To pozwoliło wydłużyć serię produktowe, usprawnić łańcuchy dostaw i zoptymalizować koszty. Nasze produkty stały się tańsze, a przez to bardziej dostępne dla szerszej grupy klientów - wyjaśnia Edyta Stanek.
Drugi element to walka z kosztami, konieczna, aby firma z podrzeszowskiego Zaczernia odzyskała płynność finansową.
- Porządkujemy różne kwestie - od wynagrodzeń, poziomu zatrudnienia po optymalne wykorzystanie majątku pod aktualne wykorzystanie mocy produkcyjnych. W zeszłym roku dało nam to ok. 17 mln zł oszczędności - mówi szefowa ML System.
W dobrych czasach spółka rozbudowała swoje zakłady z 20 do 40 tys. mkw. Teraz okazuje się, że dzięki zmianom jakie wprowadza, poradzi sobie i nie zmniejszy swoich zdolności produkcyjnych wynajmując część powierzchni. Przez trzy lata dostanie za to 35 mln zł.
Ciągle na hamulcu
Dzięki temu odzyskanie płynności jest już blisko, a wyniki spółki sygnalizują poprawę. W końcu 2025 r. pojawił się plus na poziomie EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację), w pierwszym kwartale br. sprzedaż poprawiła się o 90 proc. do 35 mln zł, a strata netto stopniała z ponad 17 do 6,4 mln zł.
To jednak ciągle mało, pozostaje jeden hamulec: brak kapitału, który pozwoliłby w pełni wykorzystać potencjał zakładów. Edyta Stanek walczy o zastrzyk gotówki.
- To jest dla nas kluczowa sprawa - twierdzi.
Priorytetem spółki pozostaje wypracowanie docelowego modelu finansowania we współpracy z instytucjami finansującymi. Wszelkie działania związane z pozyskaniem dodatkowego kapitału prowadzone są zgodnie z obowiązującymi umowami. Obecne porozumienie z wierzycielami obowiązuje do końca października.
– Pracujemy nad długoterminowym rozwiązaniem finansowym. Jednym z elementów tego procesu jest przygotowywany przez KPMG Independent Business Review (IBR), który stanowi istotny element rozmów z instytucjami finansującymi. Liczymy, że do końca października uda się wypracować docelowe porozumienie – mówi prezes spółki.
Z pieniędzmi można by więcej
Przy czym prace nad pozyskaniem gotówki są prowadzone równolegle. Jakie są opcje?
- Właściwie wszystkie rozwiązania bierzemy pod uwagę - deklaruje szefowa spółki.
W grę wchodzi zaciągnięcie długu, ale także emisja obligacji albo akcji. Zarząd rozważa także wprowadzenie do spółki strategicznego inwestora branżowego lub finansowego.
Edyta Stanek jest jednym z założycieli ML Systemu, a posiadając 27,1 proc. akcji należy do grupy wiodących udziałowców.
- Jako akcjonariusz nie będę przeciwna takiemu rozwiązaniu. Jeśli będą zainteresowani, to siądziemy do rozmów - deklaruje.
Spółka prowadzi działania mające na celu pozyskanie dodatkowego kapitału obrotowego, który pozwoli zwiększyć skalę realizowanych kontraktów i lepiej wykorzystać rosnący popyt na oferowane rozwiązania. W poprzednich okresach ograniczona dostępność finansowania obrotowego wpływała na tempo realizacji części zamówień. Portfel zamówień spółki na 2025 r. wynosił około 200 mln zł, przy przychodach przekraczających ostatecznie 120 mln zł. Z kolei backlog na 2026 r. osiągnął wartość ok. 270 mln zł, co potwierdza utrzymujący się wysoki poziom zainteresowania ofertą spółki oraz potencjał wzrostu po zapewnieniu odpowiedniego finansowania.
- Brak środków zdecydowanie blokuje nasze możliwości operacyjne - mówi pani prezes.
Duża rezerwa potencjału
Jakie są potrzeby kapitałowe? Szefowa spółki ocenia, że optymalny poziom dodatkowego finansowania wynosi około 50 mln zł. Pozyskane środki pozwoliłyby zwiększyć kapitał obrotowy, zapewnić sprawną realizację rosnącego portfela zamówień oraz wesprzeć dalszy rozwój sprzedaży, w tym aktywniejszą obecność na kluczowych wydarzeniach branżowych oraz działania marketingowe.
- Nasz potencjał produkcyjny jest duży, można szacować, że w obecnych realiach mniej więcej w połowie niewykorzystany - twierdzi Edyta Stanek.
Jej zdaniem, po uzupełnieniu kapitału obrotowego, powrót do skali działalności z najlepszych lat jest jak najbardziej realny. Przychody rzędu 300 mln zł są w zasięgu nawet już w kolejnym roku. A pełne wykorzystanie zdolności produkcyjnych oznaczałoby obroty rzędy 400 mln zł. Wraz ze wzrostem skali działalności mają się też pojawić poważniejsze zyski. Pani prezes ostrożnie mówi o dwucyfrowym poziomie EBITDA.
- Nasze rozwiązania sprzedają się coraz lepiej, szczególnie za granicą, gdzie rośnie zainteresowanie zieloną energią. Głównym obszarem działania jest Europa Zachodnia, ale ostatnio trafiliśmy też do Indonezji. Na eksport trafia już 90 proc. naszej produkcji - dodaje Edyta Stanek.
