Amerykanie wierzą w Polaków

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2008-08-11 00:00

Katowice ściągnęły z Doliny

DisplayLink chce polskich inżynierów

Katowice ściągnęły z Doliny

Krzemowej firmę, która

otworzy centrum

badawczo-rozwojowe.

Pobiły Warszawę, Wrocław,

Poznań i Kraków.

Dwaj brytyjscy naukowcy, którzy wynaleźli kamerę internetową i słownik T9, używany w komórkach, postanowili pomóc biednym szkołom w Afryce. Opracowali algorytm, który pozwala na wyświetlanie na wielu monitorach informacji z jednego komputera. Okazało się jednak, że w Afryce nie chcą ich wynalazku. W 2006 r., pojawił się inwestor i wizjoner z USA — Hamid Farzaneh. Trochę zmienił produkt i skierował ofertę do biznesu.

Dziś DisplayLink ma w akcjonariacie cztery fundusze venture capital, siedzibę w Dolinie Krzemowej, specjalne biuro zajmujące się stałym kontaktem z Microsoftem, produkcję układów scalonych na Tajwanie, biura sprzedaży w USA, Japonii i Niemczech oraz działy badawczo-rozwojowe w Cambridge i w Katowicach.

— Ruszamy 1 września. Zgodnie z biznesplanem, do końca 2009 r. będzie tu pracować 74 inżynierów, ale może się okazać, że to tylko mała część przyszłego zespołu — zapowiada Mariusz Tomaka, który organizuje katowickie biuro.

Teraz Polska

Wybór Polski uważa za rzecz najzupełniej naturalną.

— W Cambridge jest czterech inżynierów z Polski. To jedni z najlepszych specjalistów w firmie i tak się utarło, że polscy pracownicy są najlepsi. Poza tym, średnia rotacja w firmach IT to 5-10 proc. Dla spółki zatrudniającej np. 500 osób oznacza to konieczność znalezienia 50 inżynierów rocznie, czyli 4 miesięcznie. Trzeba więc lokalizować firmy tam, gdzie już dzisiaj są duże skupiska fachowców oraz działają duże i dobre uczelnie wyższe. Pas południowej Polski to wymarzone miejsce —tłumaczy Mariusz Tomaka.

Szefostwo DisplayLink brało pod uwagę Wrocław, Kraków, Poznań, Warszawę i Katowice. Stolica szybko odpadła ze względu na dysproporcje płacowe. Poznań został skreślony, bo Amerykanie uznali, że jest tu za mały rynek absolwentów. Katowice oczarowały profesjonalną obsługą.

Śląska Dolina

— Bardzo zależało nam na inwestycji firmy DisplayLink. Cieszymy się, że zdecydowała się u nas ulokować oddział badawczo-rozwojowy. Mamy nadzieję, że za jej przykładem pójdą inne firmy z Doliny Krzemowej. Jest to również sygnał dla przyszłych inwestorów, deweloperów i operatorów parków technologicznych, że warto wziąć udział w przetargu na park technologiczny w Katowicach, który planujemy ogłosić na początku października — mówi Mateusz Skowroński, pełnomocnik prezydenta ds. kontaktów z inwestorami strategicznymi.

Nabór pracowników trwa. Katowicki oddział będzie pracować nad oprogramowaniem obsługującym produkty Dis-playLink dla wielu systemów operacyjnych i prowadzić prace badawczo-rozwojowe. Mariusz Tomaka porównuje technologię DisplayLink do rewolucji, jaką były komputer osobisty, Macintosh, fenomen Microsoftu czy internet. Co ciekawe, chipy DisplayLink montowane są w telewizorach LG. Niewykluczone, że ta produkcja odbywa się lub będzie odbywać w Kobierzycach pod Wrocławiem.