Amerykański sąd nakazał włączyć Javę do systemu Windows

opublikowano: 2002-12-24 08:17

Microsoft musi włączyć do systemu operacyjnego Windows XP język oprogramowania Java – zdecydował w poniedziałek sędzia federalny J. Frederick Motz. Decyzja amerykańskiego sądu rozstrzyga spór pomiędzy Microsoftem, a producentem Javy, kalifornijską spółką Sun Microsystem.

- To podważy dominującą pozycję Microsoftu na rynku oprogramowania komputerów osobistych i ograniczy monopolistyczne praktyki lidera branży– powiedział Motz ogłaszając werdykt. Sędzia zabronił również największej firmie software'owej świata instalowania w Windowsach własnej wersji Javy - platformy Net Framework, gdyż jego zdaniem może to spowodować niezgodną z zasadami wolnej konkurencji utratę przez Sun części rynku oprogramowania sieciowego.

Scott McNealy, prezes Sun Microsystems określił decyzję sądu jako wielkie zwycięstwo jego firmy i konsumentów. Jednak rzecznik Microsoftu Jim Desler zapowiedział odwołanie się od wyroku do sądu apelacyjnego. Decyzję sędziego opublikowano po zamknięciu poniedziałkowych notowań na Wall Street. W obrocie posesyjnym kurs akcji Sun wzrósł o 18 proc., a akcje Microsoftu potaniały o 0,45 proc.

Producent rozwiązań sieciowych Sun Microsystems założył Microsoftowi sprawę, po usunięciu z systemu operacyjnego Windows XP języka oprogramowania Java, wykorzystywanego do popularnych aplikacji stosowanych w Internecie, m.in. do prezentacji notowań giełdowych i wykresów on-line. Wielu ekspertów uważa jednak, że prawdziwym podłożem pozwu przeciwko Microsoftowi jest obawa o konkurencję ze strony Microsoftu na rynku rozwiązań serwerowych, stanowiących podstawowy obszar działalności Sun.

Pozew Sun jest jednym z wielu, jakie w ślad za rządowymi zostały wniesione przeciwko Microsoftowi w sprawie domniemanego łamania przez korporację prawa antymonopolowego. Poszkodowane czują się m.in.: Netscape Communications - spółka zależna AOL TimeWarner, Be Inc. oraz Burst. com.

Na początku listopada federalny sąd antymonopolowy utrzymał w mocy ugodę, którą Microsoft zawarł przed rokiem z amerykańskim rządem i dziewięcioma stanami w sprawie o stosowanie praktyk monopolistycznych. Tym samym odrzucono żądania dziewięciu stanów domagających się surowych sankcji, z podziałem imperium Billa Gates'a włącznie. Sąd argumentował, że realizacja postulatów odbyłaby się z wyraźną korzyścią dla głównych konkurentów Microsoftu. Ugoda traktowana jest powszechnie jako zwycięstwo informatycznego giganta mimo, że stany Zachodnia Wirginia i Massachusetts odwołały się od tego wyroku.

Największy producent oprogramowania ma problemy antymonopolowe także na Starym Kontynencie. Europejski Urząd Antymonopolowy kończy trwające ponad cztery lata dochodzenie w sprawie łamania prawa przez Microsoft. Urząd przygotowuje projekt, w którym domaga się, aby Microsoft oddzielił oprogramowanie Media Player od Windows, czemu spółka bardzo mocno się sprzeciwia. Bruksela domaga się także, aby Microsoft udostępnił dane techniczne, które umożliwiłyby konkurentom współdziałanie z Windows.

System operacyjny Windows jest wykorzystywany w 95 proc. komputerów osobistych na świecie.

PK