Amerykańskie dane przeszkadzają rosnąć

Radosław Żurek
opublikowano: 2007-09-10 00:00

Ubiegły tydzień upłynął na stabilizacji w okolicach lini trendu wzrostowego łączącego dołki z maja 2006 i marca 2007. Byki nie potrafiły sforsować tego oporu tak jak w poprzednim tygodniu. Trzeba przyznać, że nie sprzyjały temu ani warunki zewnętrzne, ani wewnętrzne. W środę opublikowano dane sprzedaży nieruchomości na rynku wtórnym w USA. Liczby transakcji kupna domów spadła aż o 12,2 proc. W piątek na rynek dotarły fatalne informacje z amerykańskiego rynku pracy. W Polsce rosnąca niepewność polityczna i sprawa Ryszarda Krauzego przyćmiła całkowicie lepsze od oczekiwanych dane o wzroście PKB. Trudno się dziwić, że w takich okolicznościach inwestorzy powstrzymywali się z decyzjami o kupnie akcji.

Mimo pesymistycznego nastroju, w jakim kończyliśmy tydzień, w najbliższych dniach spodziewam się odreagowania, a może nawet kolejnej próby ataku na linię trendu. Jej pokonanie dawałoby szanse na powrót w okolice historycznych szczytów. Kolejna porażka byków może się jednak okazać bardzo niebezpieczna i wywołać falę wyprzedaży akcji przez inwestorów, którzy uznają powrót do hossy za mało prawdopodobny.

Radosław

Żurek