Przed sesją na parkiety trafiła informacja o październikowym spadku zamówień na dobra trwałego użytku. Zmniejszyły się one o 0,4 proc. podczas gdy analitycy oczekiwali wartości na poziomie z poprzedniego miesiąca.
Teraz rynek czeka na publikację kolejnych danych makro. O 16:00 polskiego czasu poznamy wyniki z rynku nieruchomości, które poprzez pryzmat wielkości sprzedaży domów na rynku wtórnym pokażą, czy kondycja tego sektora nadal pogarsza się, czy może powoli stabilizuje. Z kolei wieczorem opublikowana zostanie tzw. Beżowa Księga Fed, czyli raport władz monetarnych o bieżącej sytuacji w największej gospodarce świata.
Dane ComScore o wynikach poniedziałkowej sprzedaży on-line, po weekendzie otwierającym sezon zakupów świątecznych powinny przełożyć się na notowania detalistów. Amerykanie wydali na zakupy w sieci 733 mln USD o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednak przy wzroście liczby sieciowych klientów spadła średnia wartość dokonywanych zakupów.
Zainteresowaniem inwestorów cieszą się papiery General Motors i Ford Motor, dwóch czołowych producentów samochodów. Już dzisiaj amerykański Kongres może zaaprobować podwyższone standardy spalania dla samochodów i ciężarówek. W efekcie, trzecj najwięksi wytwórcy aut na tamtejszym rynku mogą być zmuszeni do produkcji modeli małych samochodów, co powinno umożliwić zachowanie około 17 tys. miejsc pracy.
W dalszym ciągu powodzenie mają akcje Citigroup. Po wczorajszej informacji o
miliardowych inwestycjach jaką w aktywa największego amerykańskiego banku ma
dokonać fundusz ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dzisiaj pojawiła się
kolejna porcja newsów podgrzewających atmosferę na tych papierach. Dziennik Wall
Street Journal napisał, że możliwy jest scenariusz fuzji Citi z Bank of America.
Szansa powstała po odejściu z funkcji prezesa Charlesa Prince'a. W jej wyniku
powstałby finansowy gigant. Jego wartosć rynkowa oscylowałaby na poziomie około
337 mld USD.