Od półmetka notowań na amerykańskich giełdach zaczęła rosnąć przewaga popytu. Jest on jednak na tyle mały, że wystarczyło to jedynie do zniwelowania strat z pierwszej fazy czwartkowych notowań. Handel jest niewielki. Znaczna część inwestorów ‘odpuściła’ sobie ostatnią sesję przed Świętem Dziękczynienia.
Seria dobrych danych makro, które pojawiły się w środę, nie zdołała ożywić handlu na Wall Street. Część inwestorów zdecydowała się wydłużyć przerwę świąteczną w handlu w długi weekend. W piątek notowania rynku akcji wprawdzie się odbędą, ale będą skrócone o trzy godziny.
Nie najlepsze nastroje panują w branży farmaceutycznej. Genentech, druga spółka biotechnologiczna świata poinformowała o nieskuteczności leku stosowanego w leczeniu raka okrężnicy. Wywołało to spadek kursu spółki. W dół poszły także ceny akcji największych koncernów farmaceutycznych, m.in. Mercka i Pfizera. Najmocniej przecenionym blue chipem z NYSE jest Johnson & Johnson. Cześć inwestorów realizuje zyski na akcjach tych spółek. Ostatnio wyraźnie one zdrożały w związku z przyjęciem przez Izbę Reprezentantów nowej ustawy zwiększającej wysokość dopłat do leków dla osób starszych i rencistów.
Niewielkie spadki notują akcje największych amerykańskich banków: Citigroup i J.P Morgan. W przypadku pierwszego zdecydowała o tym wiadomość o śledztwie prokuratury praktyk stosowanych przez spółkę w handlu jednostkami funduszy inwestycyjnych. Kurs J.P Morgan spada po wiadomości o przejęciu przez niego od Citigroup oddziału zajmującego się obsługą kart płatniczych stosowanych m.in. w amerykańskim systemie opieki społecznej. Wysokość transakcji to 380 mln USD. J.P Morgan wydał w tym miesiącu już ponad 1 mld USD na przejęcia.
MD