Na amerykańskich giełdach utrzymują się wzrosty. Inwestorzy zaczęli kupować akcje po danych z rynku pracy oraz prognozach kwartalnych Intela, które odebrano jako sygnał potwierdzający utrzymywanie się dobrej koniunktury gospodarczej. Perspektywa podwyżki stóp procentowych nie hamuje już wzrostu cen akcji.
Wiadomość o większej niż oczekiwano liczbie stworzonych w maju przez gospodarkę miejsc pracy wywołała pozytywną reakcję rynków akcji. Choć zdaniem ekonomistów podwyżka stóp procentowych w czerwcu jest już przesądzona, inwestorzy uznali, że większe znaczenie ma obecnie perspektywa utrzymania przez gospodarkę wysokiego tempa wzrostu. Za potwierdzenie, że tak jest, uznano także utrzymanie przez Intela prognozy kwartalnej sprzedaży. Jeszcze trzy dni temu analitycy Merrill Lynch ostrzegali, że największy na świecie producent mikroprocesorów obniży ją w związku z niższym niż zakładano popytem.
Akcje Intela są najmocniej drożejącym blue chipem notowanym w ramach średniej Dow Jones. Indeks Philadelphia Semiconductor rośnie o ok. 2 proc. Drożeją akcje wszystkich 18 wchodzących w jego skład liczących się przedstawicieli branży półprzewodnikowej. W ciągu ostatnich trzech dni indeks spadł o ponad 5 proc.
Rosną ceny akcji największych spółek branży finansowej. Inwestorzy uznali, że wysokie tempo wzrostu gospodarczego zniweluje negatywny wpływ podwyżki stóp procentowych. W górę idzie kurs m.in. Citigroup, J.P. Morgan Chase i Morgan Stanley.
Skończył się dobry czas dla spółek branży energetycznej. Rosnąca wiara w spadek cen ropy po zwiększeniu wydobycia przez OPEC skłoniła inwestorów do realizacji zysków na akcjach spółek branży naftowej. Spadają kursy m.in. Exxon Mobil, ChevronTexaco i ConocoPhillips.
MD