Amerykańskie indeksy oscylują wokół zera

opublikowano: 2001-12-14 16:20

Za oceanem giełdy rozpoczęły piątkową sesję od nieznacznego spadku indeksów: Nasdaq stracił 0,15 proc. do 1943,61 pkt., a Dow Jones 0,16 proc. do 9751,23 pkt. Jednak tuż po otwarciu rynek odrobił stratę i główne indeksy nieznacznie wyszły na plus.

Piątkowe notowania pozostają pod wpływem informacji makroekonomicznych, które zostały opublikowane przed otwarciem sesji. We wrześniu produkcja przemysłowa w USA spadła o 0,3 proc., podał w piątek Bank Rezerwy Federalnej, podczas gdy analitycy spodziewali się spadku o 0,7 proc.

W listopadzie ceny konsumpcyjne w USA nie zmieniły się w porównaniu z poprzednim miesiącem. Nadal spadały koszty żywności i energii, a wzrosły ceny samochodów, wynika z piątkowego raportu amerykańskiego rządu.

Z kolei Departament Handlu USA podał, że zapasy amerykańskich firm zmniejszyły się w październiku o 1,4 proc., a rynek oczekiwał spadku o 0,6 proc.

Te informacje są trudne do interpretacji. Z jednej strony po środowych ostrzeżeniach o spadku sprzedaży dużym niepokojem napawa spadek produkcji amerykańskich przedsiębiorstw. Z drugiej strony optymizm niesie duży spadek zapasów i stabilna inflacja.

Na razie rynek neutralnie zareagował na piątkowe dane. Indeksy oscylują wokół zera, a w górę poszły spółki, które najwięcej straciły na wczorajszej przecenie. Straty odrabiają dotkomy, producenci chipów, komputerów i spółki softwarowe. Nieznacznie tracą akcje sprawców ostatnich przecen, producentów sprzętu telekomunikacyjnego – Lucent, Ciena i JDS Uniphase. Spadki objęły praktycznie cały sektor finansowy.

PK