Znów spadki na amerykańskich rynkach akcji. Rozczarował niższy niż oczekiwano indeks Empire State, po aresztowaniu szefa MFW wzrosły obawy dalszego przeciągania się problemu zadłużenia w Europie. Dodatkowo szef Departamentu Skarbu USA ogłosił, że właśnie zadłużenie kraju osiągnęło dopuszczalny limit. Do jego zwiększenia potrzebna jest decyzja Kongresu, a jego opozycyjna część stawia ekipie prezydenta Baracka Obamy twarde warunki.
Z 10 głównych segmentów S&P500 spadła wartość 8. Zdecydowanie najsłabiej wypadły segmenty consumer discretionary (-1,4 proc.) i IT (-1,5 proc.), co sugerowałoby, że inwestorzy spodziewają się nadejścia gorszej koniunktury gospodarczej. Zwłaszcza, że po przeciwnej stronie znalazły się segmenty tzw. defensywne – użyteczności publicznej (0,0 proc.) i ochrony zdrowia (0,1 proc.). Najmocniej przecenioną spółką S&P500 był NYSE Euronext. Inwestorzy pozbywalu się jego akcji po wiadomości, że Nasdaq i ICE wycofały swoją ofertę przejęcia spółki otwierając drogę Deutsche Boerse.
Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones spadły kursy 21. Najmocniej taniały akcje gigantów IT – Microsoftu i Cisco Systems. W grupie najmocniej drożejących znalazły się m.in. ubezpieczyciel Travelers Companies, gigant detalu Wal Mart czy koncern farmaceutyczny Merck. W „czubie” był jednak także Intel.
MD