We środę za jeden papier Amiki płaci się 99,57 zł, o 17 proc. mniej niż na szczycie z listopada. Spółka przeznaczy na dywidendę 3,5 zł na akcję, co oznacza, że stopa premii z zysku będzie niższa niż w poprzednich latach. Spółka będzie potrzebowała gotówki na inwestycje, które w ciągu pięciu lat sięgną 160 mln EUR. Słaba postawa spółki to jednak już najprawdopodobniej przeszłość.
Od początku miesiąca kurs jest na prawie 6-procentowym plusie. Bliskość wsparcia w postaci dolnego ograniczenia długoterminowego kanału wzrostowego sugeruje, że bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest powrót do tendencji zwyżkującej.
W średnim terminie kurs powinien ponownie zacząć zmierzać w stronę górnego ograniczenia formacji. Obecnie przebiega ono na wysokości 150 zł, co oznacza przynajmniej 50-procentowy potencjał zwyżek. Tymczasem ewentualna korekta nie powinna sięgnąć głębiej niż pułap 92 zł, wyznaczony przez dolne ograniczenie formacji.
Długoterminowy kanał zwyżkujący, widoczny w notowaniach Amiki. Źródło: „PB”, Bloomberg.
