Nawet o 3 proc. ilościowo i 5 proc. wartościowo może w tym roku wzrosnąć sprzedaż dużego i małego AGD na krajowym rynku — szacuje Związek Pracodawców AGD CECED Polska.
![WIATR SIĘ ZMIENIA:
Dla Amiki, którą kieruje
Jacek Rutkowski, biznes
w Rosji staje się coraz bardziej
ryzykowny. Firma wiąże
jednak nadzieje z ożywieniem
na Zachodzie. [FOT. GK] WIATR SIĘ ZMIENIA:
Dla Amiki, którą kieruje
Jacek Rutkowski, biznes
w Rosji staje się coraz bardziej
ryzykowny. Firma wiąże
jednak nadzieje z ożywieniem
na Zachodzie. [FOT. GK]](http://images.pb.pl/filtered/230e97a2-a71a-45f5-9330-2df814462067/5ecd8288-2fc2-5589-8937-50a1e8fc4e47_w_830.jpg)
— Liczę na drugą połowę roku, gdy sprzedaje się o połowę więcej niż w pierwszym półroczu. Producenci przygotowali wiele nowości, które powinny wykreować dodatkową konsumpcję — mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED Polska. Związek podaje, że w 2013 r. sprzedaż dużego AGD wyniosła w Polsce 4,35 mld zł, a małego — 1,3 mld zł (dane o transakcjach między producentami a dystrybutorami). Producenci są optymistami.
— W 2014 r. przewidywany jest umiarkowany, ale stały trend wzrostowy rynku AGD w Polsce. Dynamika powinna się zdecydowanie zwiększyć w latach 2015-16. Od 2013 r. notujemy zmiany w strukturze popytu. Przewidujemy, że w 2014 r. dobrze będzie się rozwijać średnia i wyższa półka produktów — mówi Marta Dobrowolska, dyrektor ds. marketingu firmy AGED, dystrybutora sprzętu domowego marki Liebherr w Polsce.
Pomoże Mastercook
Zdaniem Wojciecha Kocikowskiego, wiceprezesa ds. finansowych w Amice Wronki, ten rok nie powinien być gorszy od poprzedniego.
— Prognozy makro dla Polski są lepsze, realny jest więc wzrost sprzedaży na krajowym rynku AGD o kilka procent — mówi Wojciech Kocikowski. Dyrektor jest przekonany, że w 2014 r. firma umocni się także dzięki upadłości hiszpańskiej firmy Fagor, produkującej pod marką Mastercook. Jak twierdzi, Amica już przejmuje jego udziały w rynku kuchni.
— Wrocławski zakład Fagora już nie produkuje kuchni, a my możemy zwiększać moce produkcyjne zakładu we Wronkach o 200-300 tys. sztuk kuchni rocznie — mówi Wojciech Kocikowski.
Do podziału po hiszpańskiej marce jest 30 proc. rynku kuchenek wolno stojących (około 200 tys. sztuk rocznie). Dzięki „efektowi Mastercooka”, przychody z Polski są numerem jeden w strukturze sprzedaży Amiki. — Amica jako lider rynku może przejąć około połowy udziałów po Fagorze. Nabywcy fabryki i marki Mastercook może być trudno odzyskać rynek, bo jej wiarygodność spadła — uważa Wojciech Kocikowski.
Zachód kusi
Wojciech Konecki zwraca uwagę, że na polskim rynku AGD konkurencja jest silna, bo jest duży i wciąż ma potencjał wzrostu. Dlatego wiele firm traktuje go priorytetowo. 80-85 proc. produkcji trafia jednak na eksport.
— Jestem optymistą, bo odradza się popyt na rynkach zachodnich — mówi dyrektor CECED. Dla producentów Zachód będzie ważny — zwłaszcza w kontekście słabnącej koniunktury na Wschodzie. — Sytuacja w Rosji się komplikuje. Widzimy osłabienie na rynku dużego AGD, ale jednocześnie dostrzegamy wzrost w niektórych segmentach, m.in. kuchni do zabudowy,zmywarek czy okapów. Spowolnienie wynika ze słabości gospodarki i osłabienia rubla, co nie sprzyja importerom. Import drożeje, co może wpływać na popyt. Podnosimy ceny, ale nie nadążamy za wzrostem kursu. To główny czynnik ryzyka, przed którym trudno skutecznie się zabezpieczyć — mówi wiceprezes Amiki.
Pogoda na Zachodzie jest lepsza. — We Francji sprzedawaliśmy za mniej niż 1 mln EUR rocznie, w tym roku liczymy na 3-4 razy więcej. Udaje nam się docierać do dużych sieci. Od połowy roku będziemy również prawdopodobnie realizować duże zlecenia w Wielkiej Brytanii. Nie wykluczamy przygotowania nowych linii produkcyjnych pod kątem eksportu na zachód Europy — mówi Wojciech Kocikowski.