Amplico OFE ukarane za islandzkie obligacje

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2011-07-06 00:00

Poszukiwanie zysków na wyspie kosztowało zarządzających 150 tys. zł. Nadzorca skarcił ich za brak reakcji.

Poszukiwanie zysków na wyspie kosztowało zarządzających 150 tys. zł. Nadzorca skarcił ich za brak reakcji.

W 2007 r. zarządzający Amplico OFE za blisko 64 mln zł kupili obligacje islandzkiego banku Glitnir. Inwestycja odbiła się czkawką funduszowi i zarządzającym. W 2008 r. bank zbankrutował i nie wykupił obligacji (miał to zrobić w styczniu 2009 r.), więc klienci stracili. Konsekwencje poniosą też zarządzający. Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na towarzystwo karę w wysokości 150 tys. zł (maksymalny wymiar kary to 500 tys zł). Towarzystwo nie chce komentować decyzji.

— Czekamy na jej uzasadnienie — mówi Rafał Mikusiński, prezes Amplico PTE.

Zarządzający są decyzją nadzorcy nieco zaskoczeni. Zauważają, że obligacje spełniały wszystkie ustawowe kryteria inwestycyjne, m.in. miały odpowiedni rating. Ale regulator ukarał towarzystwo nie tyle za zakup obligacji, ile za brak refleksji w trakcie inwestycji.

— Zarządzający nie dochowali należytej staranności w ocenie ryzyka i statusu prawnego obligacji z punktu widzenia zapewnienia maksymalnego stopnia bezpieczeństwa dokonywanych lokat. Nie podjęto również w porę działań, które mogły doprowadzić do minimalizacji negatywnych konsekwencji — mówi Marta Chmielewska-Racławska z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

Postępowanie regulatora wykazało, że zarządzający Amplico OFE nie zareagowali na wzrost prawdopodobieństwa bankructwa islandzkich banków po upadku Lehman Brothers i nie podjęli wszystkich możliwych kroków, by wyjść z inwestycji z mniejszą stratą.