Do 2010 roku konieczne będzie zainstalowanie oprogramowania antywirusowego w telefonach komórkowych. Inaczej korzystanie z nich nie będzie możliwe; już obecnie jest ponad 120 wirusów na telefony komórkowe, w 2010 będzie ich kilkanaście tysięcy - wynika z opublikowanego w środę raportu firmy analitycznej Masters&Holland.
Według raportu, z obecnie istniejących ponad 120 wirusów, groźnych dla użytkowników telefonów komórkowych, czyli mogących spowodować problemy w dostępie do usług komórkowych, jest najwyżej 10 proc.
"Przynajmniej 8-10 z nich może stanowić bazę do opracowania całej rodziny wirusów komórkowych o rosnącej aktywności i zjadliwości" - podkreśla jednak w komentarzu do raportu analityk rynku telefonii komórkowej w Masters&Holland, Peter B.Johnson.
Autorzy raportu uważają, że nie można lekceważyć zagrożenia wirusami komórkowymi. Obecnie bowiem przestały być one marginesem zainteresowania wytwórców wirusów - warunki w jakich one działają i niewielkie rozmiary powodują, że opracowanie sprawnego wirusa komórkowego staje się modne w środowiskach wytwórców wirusów. Spowoduje to, że do 2010 roku, przy obecnym tempie rozwoju wirusów komórkowych, będzie ich już "kilkanaście tysięcy".
Według nich, aktywności takich wirusów będą w stanie oprzeć się tylko stare terminale GSM, pracujące bez nowoczesnych systemów operacyjnych wspieranych oprogramowaniem Java i językiem XML, umożliwiającymi wykonywanie zaawansowanych usług komórkowych, jak np. lokalizacja czy mobilny handel.
W efekcie oprogramowanie antywirusowe staje się konieczne, gdyż jego brak może spowodować "zablokowanie większości usług komórkowych" działaniem wirusów, podkreślają w raporcie analitycy.
Jak zauważają, firmy produkujące aplikacje antywirusowe dla komputerów PC już obecnie przymierzają się do produkcji takiego oprogramowania dla komórek.
Ich zdaniem, antywirus dostępny będzie jako usługa sieciowa oferowana przez operatora. Przypuszczalnie nie będzie bowiem można umieścić takiego oprogramowania w każdej komórce, gdyż jego aktualizacja byłaby dość trudna, a cały proces utrzymania - kosztowany dla klienta.