Walne zgromadzenie PKN Orlen zdecydowało w piątek o wypłacie dywidendy w wysokości 1,62 zł na akcję. W sumie na ten cel przeznaczone zostanie 693 mln zł, tj. jedna czwarta ubiegłorocznego zysku netto.
Analitycy z biur maklerskich nie mają wątpliwości, że decyzja ta – choć w krótkim terminie powiększy portfele akcjonariuszy, to w dłuższym okresie nie przyniesie im korzyści. Ich zdaniem – gotówkę lepiej byłoby przeznaczyć na redukcję zobowiązań.
„[Wypłata dywidendy] utrudni spółce spłatę bardzo wysokiego zadłużenia. Spłata 693 mln zł długu oznaczałaby zaoszczędzenie rocznie ok. 45 mln zł kosztów odsetkowych rocznie” – napisał w porannym komentarzu Ludomir Zalewski, analityk Domu Maklerskiego PKO BP.
„Podtrzymujemy nasze wcześniejsze stanowisko, iż wypłata dywidendy w średnim terminie to nie jest decyzja korzystna dla spółki” – uważa zkolei Kamil Kliszcz z Domu Inwestycyjnego BRE Banku.
„(…) może to przyczynić się do wzrostu presji na wyniki spółki i opóźnienia niektórych projektów inwestycyjnych” – uważa Olena Kirylenko z KBC Securities.
O godz. 11.40 akcje PKN wyceniano na 39,26 zł, po spadku o 2,4 proc.