Analitycy: Inflacja w grudniu wyniosła 3,3 proc.

Lesław Kretowicz, ISB
opublikowano: 13-01-2009, 14:05

Inflacja konsumencka wyniosła 3,3% r/r w  grudniu wobec 3,7% w listopadzie, oceniają ekonomiści. Analitycy ankietowani przez agencję ISB są dość zgodni, że największy wkład poziom wskaźnika CPI mają spadające ceny żywności oraz ropy.

Jedenastu uwzględnionych w ankiecie ISB ekonomistów oczekuje, że wskaźnik wzrostu cen i usług konsumpcyjnych (CPI) wyniósł w grudniu średnio 3,31% r/r. Prognozy oscylują między 3,1% a 3,5%. Natomiast resort finansów szacuje grudniowy poziom wskaźnika CPI na 3,4%, a resort gospodarki - o 0,1 pkt proc. wyżej.

Analitycy byli tym razem zgodni w ocenie przyczyn wyraźnego spadku inflacji i jednoznacznie wskazywali na niższe ceny żywności i paliw. Oczekują szybkiego dotarcia wskaźnika do poziomu celu inflacyjnego Narodowego banku Polskiego (NBP), czyli 2,5%, a niektórzy mówią już o dolnej granicy wahań, czyli 1,5-proc. wielkości wskaźnika CPI.

"Wskaźnik inflacji rocznej w grudniu spadł do poziomu 3,3% , a ceny w skali miesiąca nie zmieniły się. W naszej prognozie przewidujemy wzrost cen żywności o 0,5% m/m, m.in. w efekcie wzrostu cen mięsa, warzyw, tłuszczów, przy spadku cen mleka i jego przetworów oraz owoców. Szacujemy także ponad 4-proc. spadek cen w transporcie, głównie w wyniku spadku cen paliw o 7% m/m" - powiedział główny ekonomista banku PKO BP Łukasz Tarnawa.

W jego ocenie, ograniczająco na spadek wskaźnika inflacji oddziaływał natomiast utrzymujący się trend wzrostowy cen tytoniu, który był efektem odłożonej w czasie ubiegłorocznej podwyżki akcyzy.

Pozostali eksperci potwierdzają te spostrzeżenia, dodając kolejne czynniki wpływające na poziom grudniowych cen oraz prezentując jednocześnie bardzo optymistyczne wizje przyszłości.

"W kierunku niższej inflacji działają spadające ceny paliw, które pozwolą na dalszy spadek cen w transporcie, co w konsekwencji przełoży się deflacyjnie na całą gospodarkę m.in. na ceny żywności. Spadek oczekiwań inflacyjnych oraz płacowych wynikający m.in. ze wzrostu bezrobocia i spowolnienia PKB poniżej potencjału będzie również oddziaływał antyinflacyjnie" - dodał analityk BPS Krzysztof Wołowicz.

Ekonomista zauważył, że skalę redukcji spadku inflacji ograniczają wprowadzone w życie od początku listopada niewielkie podwyżki cen prądu. Nie ogranicza to jednak jego optymizmu dotyczącego kolejnych miesięcy.

"Przyspieszenia tempa spadku inflacji w kolejnych miesiącach należy oczekiwać pod wpływem słabnącego popytu, niższych cen surowców i ścisłej kontroli URE nad cenami energii. Rząd w sytuacji nasilającego się kryzysu będzie dążył do zmniejszenia skali podwyżek cen kontrolowanych, aby nie ograniczać siły nabywczej gospodarstw domowych. W efekcie powrót inflacji do celu powinien być szybszy niż można było niedawno przypuszczać" - podkreśla Wołowicz.

"Spory spadek inflacji w relacji rocznej zawdzięczamy głównie taniejącym paliwom, które w grudniu 2008 r. były tańsze o ponad 13% w relacji do grudnia 2007. Utrzymuje się też ujemna dynamika w kategorii odzież i obuwie, co potwierdza, że osłabienie złotego miało znikomy wpływ na ceny" - potwierdza główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień.

Analityk zauważa jednak, że mimo spadku inflacji ogółem, ciągle na poziomie ok. 3,0% utrzymywać się będzie inflacja bazowa. Nie powinno to jednak, jego zdaniem, stanowić przeszkody dla obniżania stóp procentowych, ponieważ pod koniec przyszłego roku bowiem inflacja netto może znaleźć się w okolicach zera.

Spadku inflacji w kolejnych miesiącach spodziewają się pozostali eksperci biorący udział w ankiecie agencji ISB, także wszyscy liczą na dość szybkie osiągnięcie 2,5-proc. celu NBP.

"Do dotychczasowych powodów dezinflacji - czyli cen żywności i paliw - dołączają coraz szersze grupy towarów. To już nie jest tak, że wskaźnik spada bo gwałtownie tanieje paliwo na stacjach benzynowych, ale obniżanie dynamik cen staje się powszechne i nie dotyczy tylko pojedynczych grup towarów - takich jak nośniki energii i opłaty za użytkowanie mieszkania. Widoczne są już pierwsze oznaki spowolnienia jednak prawdziwe obniżki przyniesie dopiero pierwszy kwartał bieżącego roku" - tłumaczy główny ekonomista banku BGK Tomasz Kaczor.

"Średnioroczna inflacja ukształtuje się na poziomie 1,8% r/r wobec szacowanych 4,2% r/r w ubiegłym roku. Nie wykluczamy, że w drugiej połowie roku wskaźnik CPI spadnie poniżej dolnej granicy celu inflacyjnego NBP ustalonej na poziomie 1,5%" - szacuje najbardziej optymistyczny analityk, Wojciech Matysiak z banku BGŻ.

Natomiast ekonomiści DZ Banku, zgadzając się z ocenami bieżącej sytuacji z ekspertami innych instytucji finansowych, rozważają również wpływ spadającego wskaźnika CPI na decyzje Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w najbliższych miesiącach.

"Niska inflacja pozwoli RPP obniżyć stopy procentowe o minimum 50 punktów bazowych, jednak tak jak w poprzednim miesiącu, o skali obniżek zadecyduje skala spadku produkcji przemysłowej. W przypadku spadku o 8- lub więcej procent Rada może zdecydować się na głębszą obniżkę i do końca marca sprowadzi stopę procentową do 4,0%-3,75%" - przewiduje Janusz Dancewicz.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda dane o wskaźniku cen towarów i usług konsumpcyjnych za grudzień w środę, 14 stycznia o godz. 14:00. (ISB)

lk/tom

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz, ISB

Polecane