Analitycy banków zachodnich sądzą, iż pomimo niskiej stopy inflacji (0,7 proc. rok do roku w kwietniu), Rada Polityki Pieniężnej (RPP) na obecnym dwudniowym posiedzeniu pozostawi podstawowe stopy procentowe bez zmian, ponieważ czynnik przemawiający za ich dalszą obniżką - umocnienie złotego - jest mniej prawdopodobny.
Najważniejsza ze stóp procentowych, dwutygodniowa stopa interwencyjna, jest na poziomie 4,0 proc., a w ocenie analityków JP Morgan, pozostanie na nim do końca roku. Dotychczas, w ramach cyklu redukcji zapoczątkowanego w lutym 2005 roku, oczekiwali oni jeszcze jednej redukcji w wysokości 25 pkt. bazowych.
JP Morgan nie ma też jasności co do dalszego kierunku w polityce pieniężnej. Nie wyklucza ani obniżki stóp o 25 pkt. bazowych w drugim półroczu br., ani też zwyżki w 2007 roku.
"RPP ma trudności w zinterpretowaniu zmian na rynku pracy i oszacowaniu potencjału gospodarki (...) Nie mniej członkowie Rady wydają się zgodni co do tego, iż stopy procentowe zbliżone są do ich neutralnego poziomu i dane makroekonomiczne musiałby przynieść istotną negatywną niespodziankę w zestawieniu z obecnymi prognozami NBP po to, by skłonić RPP do dalszego poluzowania polityki pieniężnej" - napisali w tygodniowym komentarzu po powrocie z Warszawy.
Według banku Societe Generale, RPP nie obniży stóp procentowych - wbrew opinii OECD, która w ostatnim półrocznym raporcie dostrzegła pole do jednej jeszcze redukcji stóp o 25 pkt. bazowych w reakcji m.in. na niską inflację towarów i usług konsumpcyjnych.
"Niższa od przewidywanej sprzedaż w przemyśle i w sektorze detalicznym nie przekona Rady do obniżki stóp, ponieważ skorygowana sezonowo produkcja przemysłowa wzrosła rok do roku o 10,0 proc." - podkreślają analitycy Societe Generale. Wskazują też na niską presję inflacyjną, której źródła są po stronie podażowej i na wzrost gospodarki bliski jej potencjału.
O tym, iż cykl redukcji stóp nie zakończył się, przekonani są analitycy Merrill Lynch. Według nich, średnioroczny wzrost PKB za 2006 rok będzie sytuował się w górnym przedziale oczekiwań NBP 3,9-5,0 proc., zaś inflacja w dolnym 0,5-2,0 proc.
Analitycy Lehman Brothers nazywają perspektywę inflacyjną w Polsce "bardzo umiarkowaną". Sądzą, iż RPP będzie ostrożna z obniżką.