Analitycy: posiedzenie RPP może być bardzo burzliwe

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-03-25 11:15

Trudno przewidzieć efekty rozpoczynającego się we wtorek posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej – oceniają bankowi analitycy. Morgan Stanley liczy na redukcję oprocentowania o 100 punktów. Societe Generale i BPH PBK podzielają pogląd większości, która nie wierzy w cięcie. W jednym rynek jest zgodny - w RPP zanosi się na prawdziwą walkę "gołębi" i "jastrzębi".

- Nadal wierzymy w obniżkę o 100 punktów bazowych. Bankowi centralnemu zależy przede wszystkim na zmniejszeniu oczekiwań na dalsze cięcia, które umacnia złotego. Ponieważ w dużej mierze udało się to uzyskać, a inflacja i wzrost gospodarczy są ciągle słabe, jest miejsce na kolejne cięcie – twierdzi Oliver Weeks z MS.

Jego zdaniem w tym roku stopy spadną jeszcze o 200 punktów bazowych.

Większość z ankietowanych przez agencję Reuters analityków nie podziela jednak poglądów MS. Ich zdaniem nowe dane makroekonomiczne nie ujawniły zjawisk, które przemawiałyby za cięciem.

- To prawda, że wzrost gospodarczy jest niewielki, a presję inflacyjną można zlekceważyć. Z drugiej strony, ciągle nie widać dotychczasowych redukcji o 900 punktów bazowych. Na dodatek dalsze poluzowywanie polityki pieniężnej dotknie stopy oprocentowania depozytów z mniejszych skutkiem dla oprocentowania kredytów – uważa Marcin Mróz, ekonomista SG.

Jego zdaniem, sprzeczne poglądy mają sami członkowie RPP. Na najbliższym posiedzeniu rady może więc dojść do ostrego starcia „gołębi” z „jastrzębiami”.

- Ostrożniejsza opcja przeważy. Jeśli jednak „gołębie” będą miały więcej amunicji, cięcie nie przekroczy 50-100 punktów – prognozuje ekonomista.

Decyzja RPP będzie miała duży wpływ na rodzimy rynek walutowy i obligacji.

- Oczekujemy iż brak decyzji Rady o obniżce stóp może wyzwolić nieco optymizmu („za miesiąc będzie lepiej”), ale biorąc pod uwagę bliskość oporów technicznych oraz ciągle niepewne perspek-tywy dalszych obniżek nie oczekujemy, aby ten impuls mógł przekształcić się w trwalszy trend spadku rentowności - czytamy w biuletynie BPH PBK.

Tymczasem początek tygodnia przyniósł lekkie osłabienie złotego. Na fixingu dolara wyceniono na 4,1269 PLN, a euro na 3,6223 PLN.

Przemek Barankiewicz, [email protected]