Od dołka z 7 lipca kurs Dino Polska urósł o 27 proc., a dobrej passy nie przerwała nawet publikacja słabych wyników za II kwartał. Inwestorzy liczą, że detalista dołek cyklu ma już za sobą i idzie ku lepszemu.
Łukasz Wachełko, analityk Wood&Co., zdecydował się zmienić rekomendację ze "sprzedaj" na "kupuj", ale cenę docelową obniżył z 49,9 do 42,9 zł.
Jednocześnie specjalista zmienił rekomendację dla akcji Żabki - z "kupuj" na "trzymaj". Cenę docelową podniósł z 27,5 do 33,5 zł. To więcej niż wyniesie cena w planowanym wezwaniu Couche Tard (32 zł).
Inni analitycy po wynikach Dino również zaktualizowali podejście, ale nie doprowadziło to do zmian rekomendacji.
Rekomendacja Rafała Wiatra nadal brzmi "neutralnie", a cena docelowa nieznacznie spadła - z 38 do 37 zł.
Matthew Clements z Barclaysa podniósł cenę docelową z 31 do 34 zł i nie zmienił neutralnej rekomendacji.
Elena Jouronova z JPMorgan radzi "niedoważaj", a cenę docelową podniosła z 28 do 30 zł, wynika z danych agencji Bloomberg.
