Analityk BM Pekao podniósł wycenę Unimotu. Co z podatkiem?

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2026-05-06 09:14

Krzysztof Kozieł, analityk z Biura Maklerskiego Pekao, w raporcie z 6 maja podtrzymał rekomendację "kupuj" dla akcji Unimotu, a cenę docelową podniósł ze 158,14 do 194,5 zł.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak obecny deficyt ropy wpływa na rynek paliw

- jak Unimot planuje wykorzystać rosnące marże na dieslu i jakie zyski może osiągnąć

- czy Unimot, jako beneficjent obecnej sytuacji, może zostać obłożony nowym podatkiem od zysków nadmiarowych

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Specjalista uważa, że o ile w latach 2022-23 na rynku ropy problemy miały głównie charakter logistyczny, to obecnie mamy do czynienia z realnym deficytem surowca, a w ostatnich tygodniach braki przybierają na sile. W takim otoczeniu, oprócz ceny ropy i marż rafineryjnych rośnie również premia lądowa czyli marża hurtownika. W marcu i kwietniu benchmarkowa premia lądowa na dieslu w Polsce wyniosła 991 zł/mcm i 1089 zł/mcm wobec średniej 701 zł/mcm dla 2025 r.

"W naszej ocenie Unimot będzie w stanie zmonetyzować większość wzrostu marży na ok. 50-60 proc. wolumenu sprzedaży w segmencie diesla, który oprócz sprzedaży tego paliwa w Polsce zarabia również na biopaliwach, oleju opałowym, oraz sprzedaży na Ukrainę w systemie back-to-back (czyli tylko pod konkretne zapotrzebowanie rynku, bez ryzyka cenowego i magazynowego)" - uważa Krzysztof Kozieł.

Oczyszczony wynik EBITDA w segmencie paliw w 2026 r. szacuje na 365 mln zł wobec 104 mln zł w 2025 r. i 436 mln zł w 2022 r.

Prawdopodobieństwo nadzwyczajnego podatku niezerowe

Specjalista uważa, że spółka jako jeden z beneficjentów obecnej sytuacji rynkowej może zostać obłożony podatkiem od zysków nadmiarowych.

Tydzień temu Andrzej Domański, minister finansów, poinformował, że rząd intensyfikuje prace nad wprowadzeniem daniny od nadzwyczajnych zysków spółek,które budują swoją pozycję rynkową w obliczu konfliktów zbrojnych. Zapowiedział, że budżet państwa może zyskać z tego tytułu ponad 4 mld zł, a jednym z głównych płatników ma być Orlen.

"Biorąc pod uwagę, że rząd chce zrównoważyć spadek przychodów z akcyzy i VAT na paliwa, skala oczekiwanych przychodów raczej wskazuje na Orlen jako głównego płatnika, ale istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że w pewnej skali hurtownicy również będą zmuszeni oddać część zysków do budżetu" - uważa Krzysztof Kozieł.

Artykuł jest streszczeniem rekomendacji z 6 maja. W całości jest dostępna na stronie GPW.