Zmiana wyceny to konsekwencja obniżenia prognoz oraz podwyższenia kosztu kapitału.
“Uważamy, że bieżący rok, a nawet następny będą trudne dla spółki. Utrzymują się ograniczone dostawy aut (związane z niedoborami procesorów) i nie widać oznak poprawy na tym polu. Wydaje się, że nie przeszkadza to szczególnie producentom aut, dopóki marże (wspomagane wzrostem cen samochodów) pozostają na zadowalającym poziomie. Natomiast niskie wolumeny zdecydowanie nie służą podwykonawcom takim jak Sanok, którym trudno podnosić ceny. Spółka odczuwa także niekorzystny wpływ rosnących cen surowców, transportu, energii oraz presję płacową. Ponadto wysokie ceny samochodów w połączeniu w wysokimi cenami paliw i rosnącą inflacją roznieciły obawy przed spadkiem popytu konsumpcyjnego i nadejściem recesji, co kreuje jeszcze większe ryzyko oddolne dla tego rynku” - napisał analityk w uzasadnieniu rekomendacji z 23 maja.

