Analityk punktuje zarząd Impexmetalu

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2008-06-13 00:00

Analityka domu maklerskiego zaniepokoiły nierealistyczne prognozy wyników i duży wypływ gotówki do Boryszewa. Spółka się broni.

Zarząd spółki odrzuca oskarżenia Millennium DM

Analityka domu maklerskiego zaniepokoiły nierealistyczne prognozy wyników i duży wypływ gotówki do Boryszewa. Spółka się broni.

Złe wieści dla Impexmetalu. W raporcie z 11 czerwca Marcin Palenik, analityk Millennium Dom Maklerski, zawiesił swoją poprzednią rekomendację dla akcji metalurgicznej spółki. Pod koniec lutego zalecał ich akumulowanie, a cenę docelową wyznaczył na 7,13 zł. Obecny kurs to 2,82 zł.

Za dużo niewiadomych

— Z badaniem tej spółki związanych jest zbyt wiele niewiadomych, by zewnętrzny analityk mógł na ich podstawie cokolwiek prognozować — wyjaśnia Marcin Palenik.

Argumentuje, że przyczyną zawieszenia jest m.in. spadek wiarygodności zarządu Impexmetalu. Przykład?

— Zarząd zapowiadał wzrost zysku netto o 20 proc. w tym roku, co od początku było nierealne. Ostatnio odwołał te szacunki. My z kolei zakładaliśmy 15-procentowy spadek, co dziś wydaje się mocno optymistyczne — mówi analityk.

Podkreśla, że spadek wiarygodności zarządu uniemożliwia mu rzetelną wycenę nieruchomości należących do grupy Impexmetalu, m.in. gruntów w Warszawie i we Wrocławiu. Mają one bardzo duży wpływ na wartość grupy.

— Szacunki dotyczące takich aktywów są zawsze w dużej mierze oparte na informacjach przekazanych analitykowi przez zarząd, który z założenia wie najlepiej, jaka jest ich jakość i potencjalna wartość. Wiarygodność zarządu ma więc kluczowe znaczenie — przekonuje Marcin Palenik.

Z krytyką nie zgadza się Piotr Szeliga, p.o. prezesa Impexmetalu.

— Podając w połowie lutego oczekiwania odnośnie wyników w 2008 r., bazowałem na prognozach, które zakładały m.in. kurs dolara równy 2,5 zł oraz notowania ołowiu na poziomie 3 000 USD/t, a także na planach dotyczących naszych aktywów nieoperacyjnych. Wyniki grupy są bardzo wrażliwe na kurs dolara i notowania ołowiu. Dlatego przy ich obecnym poziomie (odpowiednio 2,18 zł i 1 900 USD) obraz działalności operacyjnej siłą rzeczy będzie gorszy niż w roku ubiegłym — mówi Piotr Szeliga.

Niekorzystne transakcje

Analityk zwraca uwagę na wypływ gotówki z Impex- metalu do Boryszewa, spółki matki kontrolowanej przez Romana Karkosika. Boryszew jest w trudnej sytuacji finansowej i przechodzi restrukturyzację.

— Podsumowałem wartość obligacji wyemitowanych w ostatnich miesiącach przez Boryszew, a objętych przez Impexmetal. Sięga ona obecnie 100 mln zł. Tego rodzaju transakcje są zdecydowanie niekorzystne z punktu widzenia mniejszościowych akcjonariuszy Impexmetalu — zauważa Marcin Palenik.

Piotr Szeliga odpiera atak.

— Zarzuty o rzekomej dyskryminacji akcjonariuszy mniejszościowych są w moim odczuciu o tyle nieuzasadnione, że Impexmetal wypłaca dywidendę. Obecna propozycja to 100 proc. zysku za 2007 r. Ponadto, po uzyskaniu akceptacji walnego, przystąpimy do skupu akcji własnych — przekonuje szef spółki.