ANALIZA-W 2002 giełdy na świecie czeka konsolidacja

YAWAL SPÓŁKA AKCYJNA
opublikowano: 2001-12-27 12:13

Huw Jones

LONDYN (Reuters) - Mijający rok utorował drogę do poważnych zmian w układzie sił na światowych giełdach, jednak w 2002 roku czeka je jeszcze większa presja, aby umocnić swoje pozycje.

"Sądzę, że rok 2002 będzie rokiem działania - przygotowywaliśmy się na to, więc czas wziąć się do roboty" - powiedział Alasdair Haynes z ITG Europe, alternatywnego systemu obrotu akcjami. Giełdy przygotowują się do radykalnych zmian.

W 2001 roku trzy największe rynki europejskie w Londynie, Paryżu i Frankfurcie zadebiutowały na giełdzie.

Uruchomiono paneuropejską giełd virt-x, internetowy Jiway właściwie przestał istnieć, podjęto działania, które zdecydują o przyszłości systemu rozliczeń Clearstream, a Euronext kupił giełdę derywatów LIFFE.

Amerykański Nasdaq rozpoczął tworzenie ogólnoświatowej sieci giełd, a Australian Stock Exchange i giełda w Singapurze zawarły współpracę, która zapewne zmusi inne rynki tego regionu do konsolidacji.

Chociaż coraz więcej giełd staje się spółkami publicznymi, co zmusza je, aby działać nie jak państwowe monopole lecz firmy komercyjne to sektor ten nie przeżył jeszcze prawdziwej rewolucji.

Inwestorzy chcą większej konsolidacji na rynkach kapitałowych Starego Kontynentu, co wraz z wprowadzeniem wspólnej waluty pozwoliłoby na zmniejszenie kosztów handlu akcjami w Europie.

Dotychczas narodowe interesy trzech największych graczy - Deutsche Boerse, London Stock Exchange i Euronext powstrzymywały zmiany.

"Jako klienci, chcemy platformy, która stwarzałaby możliwość najbardziej korzystnego handlu akcjami w Europie i na całym świecie, dlatego nie jest ważne do kogo ona należy" - powiedział zarządzający jednym z londyńskich funduszy.

Innym czynnikiem, który może pomóc w konsolidacji w 2002 roku jest dążenie banków i domów maklerskich do redukcji kosztów.

EUROPA PATRZY NA WIELKĄ TRÓJKĘ

Londyn, największy rynek kapitałowy w Europie, zapewne będzie poszukiwał partnera w regionie takiego jak elektroniczny virt-x lub zwiąże się z jedną z giełd w USA, powiedział Manus Costello z Merrill Lynch.

Virt-x, powstały z połączenia londyńskiego Tradepoint i segmentu blue- chipów giełdy szwajcarskiej, zamierza do końca 2002 roku zdobyć 10 procent handlu europejskimi blue-chipami. Fuzja z inną giełdą znacznie ułatwiłaby mu osiągnięcie tego celu.

Analitycy nie spodziewają się, by Euronext miał w planach jakąś poważna transakcję. Giełda musi nie tylko zintegorwać systemy rynków Paryża, Brukseli i Amsterdamu, ale również sfinalizować połącznie z giełdą w Portugalii i przejęcie LIFFE.

W przypadku Deutsche Boerse wszystko zależy od tego ile zapłaci za drugą połowę akcji Clearstream zajmującego się rozliczaniem transakcji giełdowych.

Działaniom trzech największych giełd w Europie będą bacznie przyglądać się rynki w Mediolanie i Madrycie.

Pojawienie się wspólnej waluty euro może również zmusić giełdy w Europie do konsolidacji.

"Jedna waluta może zwiększyć apetyt inwestorów na handel akcjami różnych europejskich spółek i skupienie się na poszczególnych sektorach, a nie państwach" - uważa Chris Rees z firmy konsultingowej Charteris.

Również małe obroty w przyszłym roku mogą stać się impulsem do łącznia się giełd, powiedział jeden z zarządzajacych funduszami w Londynie.

NASDAQ KONTRATAKUJE?

Ataki z 11 września, które zniszczyły budynki World Trade Center zmusiły nowojorską giełdę (NYSE) i Nasdaq do wstrzymania handlu na cztery dni.

NYSE wydała 20 milionów dolarów na stworzenie systemu, który w przypadku kolejnych ataków pozwoli giełdzie na wznowienie notowań w ciągu kolejnych 24 godzin.

Jednak plan stworzenia globalnego systemu obrotu akcjami (GEM) z dziewięcioma innymi giełdami firmowany przez NYSE dotychczas nie powiódł się.

W obliczu niepewnej sytuacji na światowych giełdach pomysł stworzenia rynku, który będzie działać przez siedem dni 24 godziny na dobę nie budzi już takich emocji. Jednak zdaniem ekspertów prace nad jego stworzeniem będą trwać w 2002 roku.

Nawet przed atakami na USA, Nasdaq przeżywał trudny okres, ponieważ znacząco spadła liczba ofert publicznych spółek z sektora nowych technologii.

Nasdaq traci również z powodu konkurencji ze strony alternatywnym systemów elektornicznego handlu akcjami (ECN). Chociaż wprowadzenie w 2002 roku nowego systemu SuperMontage może zatrzymać odpływ klientów.

System będzie prezentować większy wachlarz cen oferowanych za akcje spółek notowanych na Nasdaqu, nie tylko tych, które oferują animatorzy rynku pracujący dla giełdy.

"Jeżeli system okaże się sukcesem, wówczas wzbudzi on spore zainteresowanie ze strony ECN" - powiedział Alex Powell z firmy konsultingowej Accenture.

Zdaniem Powella ECN nie będą miały wystarczającej płynności, aby konkurować z SuperMontage, co pubudzi je do działania. Tak uczynił Archipelago, łącząc się z giełdą the Pacific Exchange (PCX) oraz jego głównym rywalem na rynku ECN, REDIbook.

Nasdaq ma nadal sporo do zrobienia w Europie. Dotychczas amerykańska giełda przejęła Easdaq i połączyła siły z giełdą w Berlinie, jednak zdaniem inwestorów, aby naprawdę zaistnieć na rynku musiałaby połączyć się z jednym z przedstawicieli europejskiej "wielkiej trójki".

Zdaniem Chrisa Rees z Charteris trzy giełdy derywatów w Chicago czeka również decyzja na temat tego jak zareagować na przejęcie LIFFE przez Euronext.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))