Andersen i E&Y są już razem

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-06-05 00:00

Przewodniczącym działającej od 1 lipca i powiększonej o Andersena spółki Ernst & Young będzie Krzysztof Kielbratowski, a partnerem zarządzającym Duleep Aluwihare. Połączone będą też kancelarie współpracujące z firmami.

Znane są już szczegóły połączenia zespołów polskich działów Andersena i Ernst & Young. Przewodniczącym działającej od 1 lipca spółki będzie Krzysztof Kielbratowski, obecny szef Ernst & Young, a partnerem zarządzającym Duleep Aluwihare, który tę funkcję pełni w Andersenie.

— Moja funkcja będzie zbliżona do szefa rady nadzorczej, a Duleep Aluwihare będzie dyrektorem zarządzającym — mówi Krzysztof Kielbratowski.

Duleep Aluwihare zapewnia, że fuzja nie spowoduje zwolnień.

— W ostatnich miesiącach Andersen nie stracił klientów. Nie stało się tak także oczywiście w przypadku Ernst & Young. Aby ich obsłużyć, potrzebujemy tych samych sił — zapewnia przyszły partner zarządzający powiększonej Ernst & Young.

Klientami spółki będzie 97 firm z listy 500 największych w Polsce i 20 z największej pięćdziesiątki. Na świecie, gdzie Andersen połączył się z Ernst & Young w 56 z 84 krajów, nowa spółka będzie obsługiwać ponad 29 proc. największych firm sektora nowoczesnych technologii, telekomunikacji i mediów, ponad 28 proc. największych firm sektora usług finansowych i ponad 30 proc. największych firm sektorów obronnego, lotniczego, farmaceutycznego i ochrony zdrowia.

Ponieważ Ernst & Young oddzielił w 2000 r. dział konsultingu, Andersen Business Consulting poszuka sobie innego partnera.

— Mamy 12-24 miesiące okresu przejściowego. W ciągu kilku tygodni rozpoczniemy proces wyboru partnera strategicznego. Nie mogę ujawnić, jakim firmom złożymy nasze propozycje. Szukamy jednak partnera, który dysponuje globalną siecią, oferuje pełen wachlarz usług i niekoniecznie jest obecny w Polsce. W naszym kraju mamy silną pozycję wśród firm konsultingowych. Znajdujemy się w pierwszej trójce — mówi Dariusz Kraszewski, partner w Business Consulting.

Nie wyklucza on, że kierowana przez niego spółka przyjmie nazwę od tego partnera. Kolejnym efektem połączenia będzie też fuzja kancelarii prawnych współpracujących z obiema firmami: Domański Zakrzewski Palinka (partner Andersena) i D. Janczak i Wspólnicy (partner Ernst & Young).