Anglicy są najlepsi... w internecie

ŁO, "Fortune"
18-06-2010, 22:53

Anglia jest już najlepsza na świecie... w generowaniu ruchu internetowego. Na boisku w piątek zaledwie zremisowali z Algierią.

Dane o ruchu w internecie systematycznie podaje na swojej stronie firma Akamai, specjalizująca się w przyspieszaniu transferu danych na stronach tak potężnych graczy jak CNN i ESPN.

Akamai poprzez swoje produkty monitoruje ruch w sieci, który generowany jest m.in. przez transmisje na żywo, relacje, czytane teksty i ścigane pliki. Największy ruch związany z mundialem notowany jest w Wielkiej Brytanii i to nie tylko wtedy, kiedy swój mecz rozgrywa Anglia, ale także w czasie pozostałych spotkań.

Potwierdza to przypadek meczu Meksyku z Francją. 5,8 proc. ruchu generowanego przez ludzi szukających informacji o mundialu pochodziło wprawdzie z Meksyku, ale aż 7,7 proc. z Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że z 350 tys. odsłon na sekundę zanotowanych przez Akamai i dotyczących mistrzostw, 27 tys. pochodziło z Wysp.

Bezpośrednio po meczu 10 proc. ruchu generowali Włosi, a pogrążeni Francuzi chyba nie mieli ochoty czytać w sieci o klęsce swoich idoli i tworzyli zaledwie 0,5 proc. ruchu internetowego.

Śledź na bieżąco internetowy ruch wokół mundialu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO, "Fortune"

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Anglicy są najlepsi... w internecie