Anonse w sieci nie dają zysku

Radosław Omachel
03-07-2000, 00:00

Anonse w sieci nie dają zysku

Serwisy ogłoszeniowe współpracują z gazetami

NISKIE NAKŁADY: Koszt uruchomienia serwisu ogłoszeniowego w Internecie jest niewielki. Znacznie większe nakłady pochłania kampania reklamowa — opowiada Michał Dembiński, dyrektor generalny trader.com (Polska). fot. Grzegorz Kawecki

Każdy ogłoszeniowy serwis internetowy opiera swoją działalność na współpracy z prasą. Serwisy współpracują również z agencjami nieruchomości, którym oferują zakładanie oddzielnych stron na serwerze. Na razie takie przedsięwzięcia nie przynoszą zysków.

Na polskim rynku istnieje kilka dużych serwisów ogłoszeniowych. Znajdują się na nich ogłoszenia drobne dotyczące ofert turystycznych, pracy, kupna bądź sprzedaży nieruchomości, samochodów albo sprzętu elektronicznego i AGD. Cechą wspólną wszystkich serwisów są ich powiązania z prasą.

Wynik współpracy

Serwis gratka.pl powstał w wyniku współpracy wydawców kilku lokalnych gazet. Grupa prasowa Polskapresse, wydawca m.in. „Wieczoru Wybrzeża”, „Dziennika Zachodniego” i „Gazety Krakowskiej”, w celu prowadzenia serwisu internetowego zawiązała spółkę Gratka. Jej udziałowcami są także wydawcy „Gazety Olsztyńskiej” i „Expressu Bydgoskiego”.

— Każda z dwunastu gazet biorących udział w projekcie, przesyła na serwer Gratki wszystkie nowe ogłoszenia, które zamawiają czytelnicy. W serwisie internetowym pozostają one nie dłużej niż tydzień. Niezależnie od tego, czy czytelnik płaci swojej gazecie za wydrukowanie ogłoszenia czy nie, na strony trafia ono bezpłatnie. Oprócz tego na naszych witrynach internetowych można znaleźć artykuły i informacje pochodzące ze współpracujących z nami redakcji — informuje Artur Cichoń, szef warszawskiego oddziału firmy Gratka.

Jednym z największych polskich serwisów ogłoszeniowych działających w sieci są anonse.pl, będące w praktyce elektronicznym wydaniem gazety ogłoszeniowej „Anonse”.

— Wszystkie ogłoszenia pojawiające się w gazecie automatycznie trafiają na strony internetowe. Opublikowanie anonsu w gazecie i na stronach WWW jest bezpłatne. Mogą być one zamieszczane bezpośrednio w Internecie. Są wówczas dzielone pod względem pochodzenia na województwa i później trafiają do regionalnych wydań „Anonsów” — mówi Paweł Matuszewski, główny informatyk w Steinborn, wydawcy „Anonsów”.

Witryna trader.pl jest częścią ponadnarodowej korporacji trader.com. Jej serwis ogłoszeniowy podzielony jest na dziesięć kategorii tematycznych. Trader.pl umożliwia wchodzącym na jego strony obejrzenie zdjęć niektórych oferowanych w serwisie nieruchomości. Podobnie jak w przypadku innych serwisów, jego działalność opiera się na współpracy z prasą.

— Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z gazet „Auto-Bit” i „Auto Biznes”, których trader.com (Polska) jest właścicielem. Podpisaliśmy również umowę partnerską z gazetą „Giełda Dolnośląska”. Zdjęcia samochodów, robione na giełdach przez naszych pracowniców, trafiają później do gazet. Współpracujemy z agencjami nieruchomości. Oferujemy im power pages, czyli założenie własnej strony w naszym serwisie w zamian za udostępnienie bazy ogłoszeniowej. Ogłoszenia pochodzą również od internautów, którzy zamieszczają je bezpośrednio w sieci. Użytkownik Internetu ma możliwość wyboru daty emisji swojego ogłoszenia. Wszystkie ogłoszenia drobne są aktualizowane co tydzień. W przypadku power pages robią to agencje nieruchomości — wyjaśnia Michał Dembiński, dyrektor generalny trader.com (Polska).

Ogłoszenia drobne zamieszcza w sieci również „Gazeta Wyborcza”. Jej serwis internetowy to, podobnie jak w przypadku anonsów.pl, elektroniczne wydanie tradycyjnego działu ogłoszeń. Z tą tylko różnicą, że nie można zamieścić ogłoszenia bezpośrednio na stronie WWW, z pominięciem zwyczajowej drogi. Dzieje się tak dlatego, że „Gazeta Wyborcza” nie zamieszcza ogłoszeń bezpłatnych. Za darmo trafiają one natomiast do jej serwisu. Można tu również zamówić ogłoszenia wymiarowe. Są one sprzedawane, w zależności od tematyki, w pakietach po tysiąc lub 10 tysięcy odsłon. Najdroższe są ogłoszenia dotyczące pracy. Pakiet 10 tysięcy odsłon dużych bannerów to wydatek około 750 zł.

Na razie bez zysków

Jak do tej pory, żaden z działających w Polsce serwisów ogłoszeniowych nie przynosi zysków. Przedstawiciele poszczególnych platform nie chcieli ujawnić kosztów inwestycji, ale zaznaczali, że były one niewielkie. Maciej Dembiński twierdzi, że samo uruchomienie serwisu nie pociąga za sobą dużych nakładów.

— Dochody naszego serwisu pochodzą przede wszystkim ze sprzedaży bannerów reklamowych. W zależności od wymiarów i lokalizacji w kategorii, pakiet tysiąca emisji kosztuje od 15 do 69 złotych. Wykonanie reklamy to wydatek rzędu 300-500 złotych. Serwis czerpie również dochody ze współpracy z agencjami nieruchomości w ramach power pages. W najbliższym czasie planujemy wprowadzenie sprzedaży usług dodatkowych. Będą to między innymi oferty dotyczące ubezpieczeń, leasingu, gwarancji oraz kredytów, w tym analizy i porównania symulacji ofert poszczególnych banków — opowiada dyrektor generalny trader.com (Polska).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Anonse w sieci nie dają zysku