We wtorek akcje spółki należały do liderów wzrostów. Czyżby to zapowiedź zmiany niekorzystnego trendu?
Mija właśnie rok od giełdowego debiutu Anti. W tym okresie akcje spółki świadczącej usługi na rynku tzw. małej architektury miały wzloty i upadki. Przypomnijmy, że papiery zadebiutowały z 15-procentową przebitką po cenie 4,14 zł. Niedawno kosztowały tylko 3 zł. W międzyczasie za akcje wrocławskiej spółki płacono jednak nawet 10 zł, co gwarantowało blisko 180-procentową przebitkę w stosunku do ceny emisyjnej (3,60 zł). Trzeba jednak pamiętać, że oferta publiczna cieszyła się znikomym zainteresowaniem — sprzedano tylko 0,2 mln akcji, a planowano aż 1,7 mln. Później spółka dopięła swego. W połowie roku udało się sprzedać blisko 1,4 mln akcji w podwyższonym kapitale zakładowym po cenie emisyjnej 3,6 zł za papier. Wśród głównych nabywców znalazł się giełdowy NFI Victoria, który zresztą już we wrześniu zrealizował na tej inwestycji wysoki zysk.
Ostatnie miesiące nie były dobre dla akcjonariuszy spółki. Kiedy indeksy rosły, kurs Anti nurkował. A wszystko za sprawą słabych wyników finansowych z III kwartału (pojawiły się straty) oraz niedawną korektą prognoz. Przedstawiciele spółki jednak uspokajają, twierdząc, że to tylko jednorazowy wypadek przy pracy. We wtorek giełdowy kurs Anti eksplodował. Przełom czy tylko chwilowe podciągnięcie kursu na koniec roku?
Spółka stara się konsekwentnie realizować swoje cele strategiczne. Rozpoczęła realizację zadań poza Wrocławiem, by z firmy lokalnej stać się przedsiębiorstwem o zasięgu ogólnokrajowym. Ważną inwestycją ma być budowa nowej bazy we Wrocławiu. Obecnie inwestycja jest na etapie uzyskiwania stosownych pozwoleń. W planach jest także akwizycja spółki z branży. Pocieszający dla akcjonariuszy może być także pokaźny portfel zamówień na przyszły rok. Z prognoz spółki wynika, że przychody mają sięgnąć 50 mln zł, z czego 70 proc. potwierdzone jest już zamówieniami.
Anti to spółka z Portfela PB. Jak na razie przynosi straty. Warto jednak przypomnieć, że to już druga inwestycja Portfela PB w akcje tej spółki (pierwsza przyniosła 80 proc. zysku) i że na giełdzie trzeba być cierpliwym. Oby więc do wiosny.
Maciej
Zbiejcik