Cel jest jasny — sprzedać akcje, pozyskać kapitał i zainwestować w nowe produkty. Popyt ponoć jest.
55 mln zł — tyle chce zainwestować w ciągu najbliższych lat w linie do produkcji elementów odlewanych z metali lekkich spółka FAM Technika Odlewnicza z Chełmna.
— Części pieniędzy zamierzamy poszukać na rynku kapitałowym. Złożyliśmy prospekt emisyjny — mówi Janusz Michalak, prezes spółki.
Zachowają kontrolę
FAM spodziewa się, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd w możliwie krótkim czasie dopuści spółkę do obrotu publicznego.
— Chcielibyśmy przeprowadzić ofertę jeszcze przed wakacjami — deklaruje Michał Kowalczewski z Mercurius Financial Advisors, które doradza chełmskiej spółce.
FAM szacuje, że z emisji uda mu się uzyskać około 30 mln zł. Dotychczasowi akcjonariusze, przede wszystkim dwie osoby fizyczne, które w grudniu 2002 r. odkupiły pakiet akcji FAM od należących do grupy PZU NFI, chcą pozostawić sobie pakiet kontrolny.
— Nie musi być to 50 proc. akcji plus jedna. Przy rozdrobnionym akcjonariacie wystarczy mniejszy pakiet — mówi Michał Kowalczewski.
Rozszerzyć produkcję
FAM do tej pory znany był z produkcji m.in. okuć meblowych oraz klamek i klameczek. Około połowy produkcji eksportuje głównie do Niemiec. Spółka chce jednak zmienić oblicze.
— Zamierzamy rozszerzyć produkcję o elementy wykorzystywane w przemysłach samochodowym, elektrotechnicznym i zbrojeniowym. Trzy już kupione maszyny potwierdzają ten kierunek rozwoju — mówi Janusz Michalak.
W ubiegłym roku spółka zarobiła 2,9 mln zł przy 49,5 mln zł przychodów ze sprzedaży. W porównaniu z wynikami z 2002 r. zysk netto wzrósł ponad trzykrotnie, a sprzedaż o 8 proc.
— Wyniki za pierwsze miesiące tego roku są znacznie lepsze niż ubiegłoroczne. Udało się nam bardzo rzetelnie przejrzeć i zmniejszyć koszty, wprowadzić lepszy marketing i zbudować sieć hurtowni patronackich — mówi prezes FAM.