Dzisiaj odbędzie się wreszcie NWZA Apeximu, od którego wyników w dużej mierze zależeć będzie przyszłość warszawskiej spółki. Integrator systemów informatycznych chce przedstawić pod głosowanie projekt podwyższenia kapitału zakładowego na drodze stworzenia kapitału docelowego. W grę wchodzi kwota 3 737 426 zł w terminie do 19 lutego 2005 r.
Projekt zarządu jest ściśle związany z układaniem się spółki z jej wierzycielami. Mianowicie, integrator zamierzał zaproponować swoim wierzycielom zamianę długu na akcje, emisję których powinno zatwierdzić dzisiejsze NWZA. Sprawa się jednak mocno skomplikowała, gdyż w trakcie poniedziałkowego posiedzenia sąd odroczył decyzję o rozpoczęciu postępowania układowego Apeximu. Co więcej, sąd zdecydował się powołać biegłego do spraw ekonomicznych, którego zadaniem będzie zbadanie przyczyn utraty zdolności płatniczej warszawskiej spółki. Sąd nie podjął także decyzji w kwestii wniosku o ogłoszenie upadłości Apeximu, jaki złożyli dwaj wierzyciele, Siemens i PUH Mercor.
Układ z wierzycielami jest obecnie ostatnią deską ratunku dla przedsiębiorstwa, chociaż warunki, jakie przedstawiła spółka, wydają się dla jej pożyczkodawców niezbyt atrakcyjne. Zgodnie z przedstawionym projektem, wierzytelności w kwocie do 10 tys. zł podlegałyby redukcji o 25 proc., zaś wierzytelności przekraczające kwotę 10 tys. zł zostałyby zredukowane aż o 48 proc. Na dodatek, spłata wierzytelności miałaby nastąpić w dziesięciu równych półrocznych ratach i to bez odsetek.
Według Zbigniewa Chrzanowskiego, prezesa spółki, szacunkowa wartość zobowiązań wynosi około 120 mln zł. Z tej kwoty 60 mln zł stanowią wierzytelności względem Pekao SA. Są one jednak zabezpieczone hipoteką na nieruchomości o wartości 55 mln zł.
W ostatnich dniach i tak już ciężka sytuacja spółki jeszcze bardziej się skomplikowała. Urząd skarbowy dokonał zajęcia wierzytelności przysługujących spółce na poczet zaspokojenia należności z tytułu podatku VAT wysokości 1,665 mln zł. Nie można też zapominać o kwestii zakupu do końca kwietnia 100 proc. akcji spółki Wonlok od BRE Banku. Sęk w tym, że Apexim nie ma na to środków (21 mln zł). Co gorsza, w przypadku niezrealizowania opcji, spółce grozi kara wysokości 20,9 mln zł. Należy przy tym nadmienić, że poprzez Wonlok Apexim ma informatyzować BGŻ, który to kontrakt miał postawić na nogi warszawskiego integratora.
Z podanych przez prezesa spółki informacji wynika, że podpisane przez Apexim na ten rok kontrakty osiągnęły już wartość 29 mln zł. Biorąc pod uwagę, że w całym 2001 r. wartość przychodów ze sprzedaży wyniosła 68,8 mln zł, tegoroczne dokonania są warte podkreślenia. Przy okazji, według spółki, wygenerowany zysk operacyjny na wspomnianych kontraktach powinien wynieść około 9 mln zł. Gdyby faktycznie tak było, spółka odnotowałaby zdecydowany progres.