Apple nadal kreuje trendy. Tym razem giełdowe

Eliza Dąbrowska Noble Securities
opublikowano: 20-03-2012, 09:07

Brak istotnych raportów makro, niewielkie obroty przed południem i stosunkowo niewielka zmienność naszych indeksów, nie zachęcały inwestorów do działania. Niejakie przebudzenie można było zaobserwować po rozpoczęciu sesji za oceanem.

Wiadomość o planowanej wypłacie dywidendy przez Apple poprawiła nastroje inwestorom i skierowała amerykańskie indeksy w kierunku północnym. WIG20 zakończył wczorajszy dzień spadkiem o 0,6 proc., przy niemałych jak na ostatnie czasy obrotach, wynoszących 739 mln zł. Humory rodzimych inwestorów mogły popsuć dane na temat krajowej produkcji przemysłowej. Otóż, produkcja przemysłowa w lutym wzrosła o 4,6 proc. r./r., po wzroście o 9,0 proc. w styczniu, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 1,0 proc. Prezes NBP Marek Belka uważa, że dane o produkcji przemysłowej pokazują, że Polska gospodarka zwalnia tempo wzrostu, ale że jednocześnie nie są alarmujące. Prezes nie wyklucza, że spowolnienie dynamiki wzrostu produkcji może być przejściowe. Przecena na naszej giełdzie mogłaby być większa, gdyby nie pomoc inwestorów zza oceanu. Jeszcze w trakcie naszej sesji, po dość neutralnym otwarciu, Amerykanom udało się zabarwić ich indeksy na zielono, co siłą rzeczy poprawiło również humory inwestorów ze Starego Kontynentu.

Indeks S&P 500 osiągnął najwyższy poziom od 4 lat. A wszystko to dzięki spółce Apple, która ogłosiła, że po raz pierwszy od 1995 roku wypłaci dywidendę swym akcjonariuszom. Apple poinformował, że planuje wypłacić 2,65 USD na akcję dywidendy za czwarty kwartał 2011 roku oraz  o tym, że ma zamiar przeprowadzić  buyback akcji, na który chce przeznaczyć 10 mld USD. Po tych informacjach akcje Apple drożały o 2,7 proc. W trakcie sesji poznaliśmy również indeks nastrojów wśród amerykańskich firm budowlanych przygotowany przez NAHB. Indeks w marcu pozostał bez zmian i wyniósł 28 punktów. Analitycy oczekiwali wprawdzie odczytu na poziomie 30 punktów, ale inwestorów satysfakcjonował odczyt na poziomie z lutego. Na około dwie godziny przed końcem sesji w Stanach dało się zauważyć, że inwestorzy przystąpili do częściowej realizacji zysków, nie na tyle dużej jednak, by nie zakończyć dnia na plusach. Ostatecznie indeks Dow Jones wzrósł wczoraj 0,05 proc., S&P 500 o 0,4 proc., Nasdaq o 0,75 proc.

Dziś kalendarium znów nie jest zbyt obfite. Japończycy będą świętować nastanie równonocy wiosennej. O 13:30 poznamy dane na temat wydanych pozwoleń na budowy domów oraz ilości rozpoczętych budów domów w lutym w USA oraz o 14:00 inflację bazową w Polsce. Przed godziną 8:00 naszego czasu chińskie indeksy spadają, podobno z powodu rekordowego wzrostu cen paliw. Kontrakt na S&P 500 znajduje się na neutralnych poziomach, zatem sesja na naszym parkiecie może  rozpocząć się dość spokojnie.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eliza Dąbrowska Noble Securities

Polecane