Zysk koncernu za ostatnie trzy miesiące spadł o 27 proc. co nie jest zaskoczeniem, ponieważ firma po raz pierwszy od jego debiutu w 2007 r. boryka się ze spadkiem sprzedaży flagowego produktu - iPhone’ów.

Zysk netto Apple wyniósł w minionym kwartale 7,8 mld USD, wobec 10,68 mld USD rok wcześniej. Zysk na akcję spadł w związku z tym do 1,42 USD z 1,85 USD. Przychody spadły natomiast o 14,6 proc. do 42,36 mld USD z 49,6 mld USD w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Po publikacji wyników notowania Apple w handlu posesyjnym rosły jednak o 4,6 proc., ponieważ były one lepsze od oczekiwań rynkowych. Analitycy spodziewali się bowiem zysku na akcję w wysokości 1,38 USD przy przychodach na poziomie 42,1 mld USD.
Ośmioletni cykl wzrostu sprzedaży iPhone’ów został przerwany już kwartał wcześniej. Apple poinformował, że sprzedał 40,4 mln sztuk w ostatnich trzech miesiącach, wobec 47,5 mln rok wcześniej.
Prezes giganta z Cupertino uspokaja jednak, że następne miesiące będą wyglądały już lepiej.
- Są liczne pozytywne sygnały w ostatnich wynikach. Ostatni kwartał był zaskakujący, ponieważ pod wieloma względami był lepszy niż oczekiwaliśmy – powiedział Tim Cook w rozmowie z The Wall Street Journal.
Sprzedaż była już nieco lepsza niż w drugim kwartale między innymi za sprawą wprowadzenia na rynek mniejszego i tańszego modelu iPhone SE.