APS Energia przestawia zwrotnicę

opublikowano: 04-04-2019, 22:00

Spółka specjalizująca się w urządzeniach dla energetyki, głównie rosyjskiej, chce podbić rynek transportu i trakcji.

APS Energia liczy na kolejny rekordowy rok. W 2018 r. zwiększyła przychody o 30 proc. r/r, do 124 mln zł, a w tym mogą one przekroczyć 140 mln zł. W jej portfelu, szacowanym na 66 mln zł, dominują urządzenia i systemy dla energetyki. Spółka jest jednym z kluczowych dostawców dla firm budujących bloki atomowe. Od wielu lat ma ugruntowaną i silną pozycję zwłaszcza w Rosji.

APS Energia, którą kieruje Piotr Szewczyk, ma silną pozycję na rynku rosyjskim. Planuje ekspansję także w USA oraz na Bliskim Wschodzie.
Zobacz więcej

Kontynentalna ekspansja:

APS Energia, którą kieruje Piotr Szewczyk, ma silną pozycję na rynku rosyjskim. Planuje ekspansję także w USA oraz na Bliskim Wschodzie. Fot. WM

— Chcemy jednak uniezależnić się od podmiotów energetycznych i rosyjskiego rynku , dlatego opracowaliśmy strategię rozwoju na nowych rynkach, m.in. amerykańskim i arabskim — mówi Piotr Szewczyk, prezes APS Energii.

Spółka chce rozwinąć działalność na rynku urządzeń przeznaczonych dla trakcji i transportu. Obecnie produkuje np. przetwornice do wagonów, które dla PKP Intercity konstruuje H. Cegielski-Fabryka Pojazdów Szynowych z Poznania. Zamierza również wejść na rynek kolejowej infrastruktury. Piotr Szewczyk informuje, że obecnie spółka produkuje np. stabilizatory zasilania energetycznego wykorzystywane w przemyśle, m.in. w piekarniach, ale zamierza opracować także innowacyjne urządzenia dla kolei, głównie dużych prędkości.

APS Energia chce także uczestniczyć w projekcie budowy magazynów energii trakcyjnej. Przygotowuje również do testów system napędowy, który może być instalowany w tramwajach. Szacuje, że urządzenia transportowe i trakcyjne będą wkrótce stanowić aż 60 proc. jej portfela zamówień. Zakłada też, że wraz z rozwojem działalności konieczna będzie rozbudowa potencjału wykonawczego. Spółka ma już wyczerpane możliwości magazynowania urządzeń, przygotowuje się więc do budowy punktu przechowywania towarów.

W segmentach produkcyjnych ma jeszcze 15- 30 proc. wolnych mocy. Kupiła już jednak działkę, ponieważ zakłada, że wkrótce może być konieczna budowa drugiej fabryki. W rozwoju działalności przeszkadza jej jednak niedobór pracowników, zwłaszcza monterów, dlatego współpracuje z lokalnymi władzami. Ma nadzieję, że już we wrześniu uda się uruchomić szkołę zawodową i średnią w pobliskim Nieporęcie, w której przedmioty zawodowe będą prowadzić pracownicy APS Energia.

69

proc. Tyle w portfelu APS Energia stanowią kontrakty dla klientów z polskiego rynku. W ubiegłym roku w przychodach dominowała sprzedaż zagraniczna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu