Ministerstwo Obrony podało, że do ataku doszło o 6:40 czasu lokalnego. Łódź była zdalnie kierowana. W sprawie ataku prowadzone jest dochodzenia.
Wcześniej powiązane z brytyjską marynarką wojenną U.K. Maritime Trade Operations przekazało wiadomość o incydencie, do którego miało dojść dwie mile morskie od Yanbu.
Saudyjski państwowy armator Bahri zaprzeczył doniesieniom, jakoby jeden z jego statków został zaatakowany. Prezes Abdullah Al Dubaikhi zapewnił, że wszystkie jednostki firmy są bezpieczne.
W ostatnim czasie doszło do nasilenia ataków na statki i instalacje naftowe w regionie Morza Czerwonego. Przynajmniej część z nich przeprowadzili rebelianci z ruchu Huti. Walczy on z koalicją na czele której stoi Arabia Saudyjska, uczestniczącą w wojnie domowej w Jemenie. Huti przyznali się do przeprowadzonego w marcu ataku na Yanbu, podczas którego wykorzystano drony i rakiety.