Pierwszym z nich są trwające negocjacje pomiędzy krajami zachodnimi a Iranem na temat potencjalnego powrotu do paktu nuklearnego z 2015 r. Zaczynają one przynosić pierwsze postępy i konkretne informacje, co budzi w inwestorach nadzieje na to, że z czasem zniesione zostaną także sankcje dotyczące ropy naftowej, a irański surowiec trafi w większych ilościach na globalny rynek. To zaś przyczynia się do spadku cen ropy.
Drugim tematem jest oczywiście sytuacja wokół Ukrainy, która pozostaje niejasna. O ile jeszcze tuż przed weekendem dominowały obawy o rosnące prawdopodobieństwo inwazji rosyjskiej na ten kraj, to już dzisiaj rano pojawiły się optymistyczne wieści. Prezydent Francji, Emmanuel Macron, poinformował bowiem, że Joe Biden i Władimir Putin wstępnie zgodzili się, że wspólne rozmowy na temat Ukrainy mają sens. Dla inwestorów oznacza to jedno: że możliwe jest dyplomatyczne zakończenie sporu wokół Ukrainy. A to wywołało powiew optymizmu na rynkach dzisiaj rano – i jednocześnie presję spadkową na ceny ropy naftowej.
W tym całym chaosie, ostoją przewidywalności pozostaje kartel OPEC – i wiele wskazuje na to, że tak pozostanie. Arabscy producenci ropy naftowej spotkali się w niedzielę na konferencji w Rijadzie, a głównym wynikiem ich rozmów jest zapewnienie o chęci utrzymania stabilnych wzrostów wydobycia ropy naftowej w ramach porozumienia naftowego OPEC+. Według ministrów z krajów arabskich, OPEC+ powinien zachować ostrożność w zwiększaniu produkcji ropy, ponieważ obecna presja na wzrost cen surowca wynika głównie z sytuacji geopolitycznej i najprawdopodobniej jest przejściowa. Na marginesie warto wspomnieć, że kraje OPEC+ są zainteresowane włączeniem Iranu do porozumienia naftowego, jeśli kraj ten wypracuje odpowiednie porozumienie z państwami zachodnimi.
Dzisiaj, w obliczu braku sesji w Stanach Zjednoczonych, sytuacja wokół Ukrainy oraz doniesienia dotyczące negocjacji irańskich będą miały kluczowy wpływ na ceny ropy naftowej. Póki co poranek przynosi zniżki za sprawą optymizmu dotyczącego postępów w obu sprawach.