Notowany na GPW producent papieru i celulozy Arctic Paper (AP) ma za sobą trudny rok. Po pokazaniu blisko 98 mln zł straty netto za pierwsze półrocze 2013 r. wyparowało mu ćwierć kapitalizacji. Do odpisów aktualizacyjnych papierni w Grycksbo doszły problemy z przejęciem spółki Rottneros i uzyskaniem efektu synergii, a także spłatą krótkoterminowej pożyczki o wartości 59 mln zł i utrzymaniem stabilności finansowej. Jesienią zeszłego roku grupa AP podpisała z bankami umowę wstrzymującą obowiązek zachowania wskaźników finansowych i zobowiązała zarząd do wyemitowania akcji, z których spółka pozyskałaby co najmniej 50 mln zł. Groźba emisji od blisko roku ciąży na kursie, jednak prawdopodobnie się nie zmaterializuje.



— Zniechęcają nas koszty i brak wiary w to, że znajdziemy chętnych na akcje w satysfakcjonującej cenie. Są inne rozwiązania, niepociągające za sobą potrzeby przeprowadzaniatak kosztownej operacji. Od maja rozmawiamy o tym z bankami. Mamy czas do końca września — mówi Małgorzata Majewska, członek zarządu ds. finansowych Arctic Papera.
Czy rozwiązaniem będzie sprzedaż aktywów? Małgorzata Majewska zapewnia, że spółka nie szuka chętnych, ale gdyby trafił się nabywca oferujący dobrą cenę, AP mógłby sprzedać aktywa niezwiązane z podstawową działalnością.
— W rozwiązywaniu problemów finansowych pomagają nam koniunktura i działania optymalizacyjne. Choć historycznie drugi kwartał jest dla naszej branży najtrudniejszy, po jego zamknięciu jesteśmy pełni optymizmu. Oczekujemy, że ogólna koniunktura rynkowa powinna się przekładać na wyhamowanie spadkowej tendencji zapotrzebowania na papier w średniej perspektywie. Pozytywnym sygnałem jest, że największe firmy z naszej branży już zapowiedziały podwyżki cen od września. Rok temu nikt by się na taki ruch nie odważył — mówi Małgorzata Majewska.
Po wakacjach zarząd AP zacznie pracę nad strategią, która ma być gotowa do końca roku. W 2014 r. spółka chce wyprodukować ok. 760 tys. ton papieru.
OKIEM EKSPERTA
Bolesny zmierzch europejskiego czytelnictwa
MACIEJ WEWIÓRSKI, DM BOŚ Banku
Inwestorzy nie zauważyli bardzo dobrych wyników zależnego od Arctic Papera Rottnerosu. Spółka w drugim kwartale wypracowała 24 mln SEK zysku netto (10,9 mln zł), wobec 20 mln SEK (9 mln zł) straty rok wcześniej, bez zdarzeń jednorazowych. Według mnie jedynym powodem odwołania emisji Arctic Papera może być poprawa ogólnej koniunktury. Na korzyść firmy działa osłabienie szwedzkiej korony wobec większości walut, w tym euro, i spadek cen celulozy liściastej. Sytuacja jest korzystna od niedawna. Myślę, że Arctic Paper pochwali się dobrymi wynikami za drugi kwartał. W dłuższej perspekytwie martwi jednak fakt, że w Europie spada popyt na papier książkowy, który jest głównym produktem firmy. W tym roku na szczęście spadek jest mniejszy — wynosi 3-4 proc. wobec 5-6 proc. przed rokiem.