Arcus pozwał Energę o miliony

opublikowano: 25-09-2017, 22:00

Spółka IT zainkasowała ponad 120 mln zł za inteligente liczniki. Uważa jednak, że wskutek sporu z kontrahentem ucierpiał jej wizerunek i straciła więcej.

O 19,9 proc. podrożały wczoraj akcje Arcusa, który pozwał Energę Operator (EO), należącą do giełdowej grupy energetycznej z Gdańska, o zapłatę 174,1 mln zł, tytułem naprawienia szkód związanych ze sporem o kontrakty na instalację tzw. inteligentnych liczników.

Michał Czeredys, prezes Arcusa
Zobacz więcej

Michał Czeredys, prezes Arcusa Marek Wiśniewski

— Mieliśmy nadzieję, że jesteśmy w stanie się dogadać, ale od dłuższego czasu nasze prośby i propozycje mediacji nie odnoszą żadnego skutku. Mamy wrażenie, że Energa boi się podejmować jakiekolwiek działania poza salą sądową — komentuje Michał Czeredys, prezes Arcusa.

— Do nas pozew jeszcze nie dotarł, trudno nam więc się do niego odnosić — zaznacza Adam Kasprzyk, rzecznik Energi. W 2016 r. Arcus miał 121 mln zł skonsolidowanych przychodów i 5,2 mln zł straty netto. Ponad 170 mln zł ma mu zrekompensować straty wizerunkowe, jakie ponosi w wyniku sporu. Twierdzi, że odwracają się od niego potencjalni zleceniodawcy i banki.

— Potrzebujemy 25-30 mln zł kredytu obrotowego, by prowadzić działalność, która zapewnia uzyskiwanie lepszych wyników — dzięki wyższym obrotom lub marżom. Finansowanie zewnętrzne mamy jednak przycięte — podkreśla Michał Czeredys. Przyczyny obecnego konfliktu tkwią w umowach, które Arcus i zależna od niego spółka T-Matic Systems zawarły w latach 2011 i 2013. EO zleciła im wtedy instalację inteligentnych liczników — najpierw 100 tys., a potem 310 tys. Były to pierwsze tego typu kontrakty w Polsce.

Podpisując drugą umowę, w 2013 r., EO poinformowała, że w jej sieci działa 60 tys. liczników zamówionych dwa lata wcześniej. Kilka miesięcy później obwieściła pełen sukces. Za dostawę liczników z pierwszego kontraktu Arcus zainkasował 32 mln zł brutto, z drugiego — 94 mln zł. Przedstawiciele dostawcy twierdzą, że z EO spierają się jeszcze o około 5 mln zł za prace dodatkowe i odbiorowe. U podstaw sporu, który skłonił firmę IT do złożenia pozwu, legła jednak kwestia terminowości realizacji zamówień i związanych z tym kar.

Opóźnień nikt nie neguje. Arcus twierdzi jednak, że ze względu na pionierski charakter wdrożeń w dokumentacji przetargowej niektóre kwestie były niedookreślone, co powodowało problemy w trakcie realizacji. EO prezentowała dotychczas stanowisko, że umowy były kilkakrotnie anektowane i nie mogło być wątpliwości co do wymagań wobec firm realizujących zlecenia. Mimo prób zawarcia ugody strony nie mogą się porozumieć. Przedsądowo Arcus wezwał Energę do zapłaty 174,1 mln zł pod koniec 2016 r. Potem strony usiadły do negocjacji. W lutym 2017 r. Energa postanowiła sięgnąć po wartą 9,6 mln zł gwarancję należytego wykonania umowy z 2013 r., wystawioną Arcusowi przez Ergo-Hestię, sąd nakazał jednak gdańskiej grupie jej zwrot.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Arcus pozwał Energę o miliony