Arcyksiążę kusi polskiego widza

Karol Jedliński
opublikowano: 22-08-2011, 00:00

Kanał tematyczny Da Vinci Learning zwiększa zasięg i inwestuje w ramówkę. Od listopada będzie miał młodszego brata.

Kanał tematyczny Da Vinci Learning zwiększa zasięg i inwestuje w ramówkę. Od listopada będzie miał młodszego brata.

Wnuk stryjeczny Karola I Habsburga, ostatniego cesarza Austro-Węgier, twierdzi, że ma receptę na to, jak podbić serca i portfele Europejczyków, w tym i Polaków. Od czterech lat Ferdynand Habsburg buduje telewizyjny kanał tematyczny Da Vinci Learning (DVL). W Polsce po udanym początku, który zaowocował m.in. umową z platformą "n", złapał zadyszkę.

— Zniknęliśmy z "n", bo ich warunki były trudne do zaakceptowania. Za to lada miesiąc powinienem ogłosić efekt starań o miejsce na kolejnej platformie satelitarnej w Polsce — przekonuje Ferdynand Habsburg, dyrektor zarządzający Da Vinci Media, właściciela DVL.

Według informacji "PB", kanał od października pojawi się w ofercie Canal Plus Cyfrowy mającego ok. 1,5 mln abonentów. Za to od września, po wejściu w życie umowy z telewizją kablową Vectra, edukacyjny kanał dla dzieci będzie docierał w sumie do około 1 mln widzów. DVL jest teraz dostępny, m.in. w sieciach UPC, Multimedia Polska i Toya. W sumie DVL mająca swoją siedzibę w Berlinie odbierana jest w 14 europejskich krajach w dziesięciu wersjach językowych. Dociera do 6,8 mln widzów.

Cel krótkoterminowy — zwiększyć zasięg do 10 mln widzów. Jak? Jeszcze mocniej inwestować w programy i odróżniać się europejskością od amerykańskiej konkurencji z logo Discovery czy National Geographic. Na razie na telewizję poszło kilka milionów euro. Jest szansa, że zacznie ona zarabiać na siebie już w przyszłym roku.

— Nasza sytuacja finansowa jest stabilna, mniejszościowym akcjonariuszem jest szwajcarski Anioł Biznesu. Wierzę, że jest zapotrzebowanie na kanał telewizyjny, który dzieci mogą oglądać, ucząc się i bawiąc jednocześnie. Dlatego nie nastawiamy się, że naszą gwiazdą będzie Paris Hilton. Można za pomocą kreskówki wytłumaczyć teorie Einsteina. Tyle że trzeba uważać na nudne lub zbyt płytkie treści — przekonuje Ferdynand Habsburg, którego oficjalny tytuł to Arcyksiążę Austrii Ferdynand.

Jak zastrzega szef DVL, telewizja nie jest finansowana z wielkiego majątku Habsburgów, bo takiego majątku po prostu nie ma. Został skonfiskowany przez Republikę Austrii. Pozostało nazwisko.

— W branży telewizyjnej ono otwiera szerzej drzwi, ale nie pomaga przy finalizowaniu transakcji — uważa dyrektor zarządzający Da Vinci Learning, który w przeszłości pracował m.in. w telewizji płatnej Premiere w Niemczech (dziś Sky Deutschland) jak i w austriackiej centrali Red Bulla.

W listopadzie Da Vinci Media rusza z drugim kanałem. Da Vinci U będzie produkować i transmitować wykłady z prestiżowych uniwersytetów na świecie.

— To nisza, którą chcemy zagospodarować — przekonuje szef Da Vinci Media.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy